żydzi



share

Nie pierwszy, ale co najmniej drugi raz publiczna wypowiedź Sławomira Cenckiewicza wywołuje we mnie coś więcej niż oburzenie, jednak daruję sobie to „coś”, w imię wyższych racji. W czasie burzy i naporów związanych z ustawą o IPN napisałem bardzo ostry tekst pod adresem Cenckiewicza i nadal podtrzymuję stanowisko, że w takiej chwili polski naukowiec i to zatrudniony na państwowej posadzie powinien wspierać polski rząd albo milczeć. Próżny trud i wołanie na puszczy. Etos i postawa bohaterów, do których tak chętnie odnoszą się współcześni patrioci, to biały kruk, częściej wygrywają ambicje, emocje i specyfika szybkiego przekazu, charakterystyczna dla Internetu.



share

Od czasu do czasu warto podać dobrą wiadomość, a nawet bardzo dobrą. Ślepi, głusi i histerycy powtarzają głupoty, że nic się w stosunkach polsko-żydowskich nie zmieniło na lepsze. Brednia! Ostatnie dwa lata to prawdziwa rewolucja i wiem co piszę, bo obserwuję zjawisko od lat, jak również wielokrotnie padałem ofiarą politycznej poprawności, czyli cenzury po prostu. Do 2015 roku można było w dowolny sposób obrzygać Polskę i Polaków, kto miał ochotę rzucić rasistowskim i antypolskim hasłem, nie tylko nie ponosił konsekwencji, ale zdobywał nagrody, na przykład „Nike” i to się niestety nie zmieniło.



share

Obojętnie jakim narzędziem będziemy mierzyć poziom nienawiści innych narodów do Polaków, to słupki od lat w zasadzie wyglądają tak samo. Zawsze znajdą się na wykresie Rosjanie, Niemcy, Litwini, Ukraińcy i w zależności od bieżących wydarzeń, któryś z wymienionych narodów zajmie pierwsze miejsce. Gdzie w takim razie znajduje się Izrael i najszerzej pojęta diaspora żydowska? Poza skalą! W każdej metodologii poziom i natężenie nienawiści Żydów do Polaków wymyka się jednostkom odzwierciedlającym to bardzo niebezpieczne zjawisko.

Strony