życzenia



share

Mamy taki czas, w którym wszędzie zobaczymy rozmaite podsumowania mijającego roku albo przewidywania, co się stanie w nowym roku. Obie kategorie niespecjalnie mnie interesują, szczególnie ta druga zwykle nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. No, ale zawsze nie mogę iść pod prąd, w końcu zadyszki dostanę, coś tam w stylu rozliczeniowym skrobnę, nadając rzeczy właściwe proporcje i mam nadzieję, że sedno. Krótko i dosadnie wygląda to tak. Absolutnym wydarzeniem numer jeden mijającego roku jest podwójne zwycięstwo Polski w wyborach europejskich i parlamentarnych, bez tego bylibyśmy dziś w głębokiej żałobie.



share

Pół wieku na karku zobowiązuje do refleksji i niesie za sobą znacznie mniejsze oczekiwania niż dostarczały młodzieńcze marzenia. Z takiej perspektywy w zdrowiu i w szczęściu nie widać banału, ale codzienną potrzebę i pragnienie, aby to co udało się osiągnąć pozostało na swoim miejscu. Tylko czasami stary człowiek sobie wspomina ile fantastycznych głupot w życiu popełnił i jak blisko z tego powodu było do utraty zdrowia, a nawet do pełnego nieszczęścia. Życie, samo życie, w którym trzeba umiejętnie ważyć ambicje, plany i wyobrażenia, bo na drugiej szali właśnie leży zdrowie ze szczęściem i bardzo często brutalnie weryfikują nasze wybitne projekty.



share

O tym, że Święta Wielkanocne są najważniejsze dla katolików dowiedziałem się bardzo późno. Dużo wcześniej słyszałem o prześmiewczym sporze odnoszącym się do wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiej Nocy. Dziś nic mnie w tym sztucznym konflikcie zakończonym jednoznacznym uznaniem wyższości Wielkiej Nocy nie śmieszy i nie dziwi. Symbolika Wielkanocna jest kompletna, niczego więcej dodać się nie da i ujmować nie wolno.

Historia giganta, który całe swoje życie podporządkował wierze, że człowiek może i powinien być dobry. Za tę wiarę zapłacił najwyższą cenę, umarł w mękach, zdradzony, wyszydzony, upokorzony. I zmartwychwstał, by odebrać nagrodę w niebie, jak wierzą chrześcijanie, ale i co bardziej rozsądni ateiści muszą uznać nieśmiertelność Jezusa Chrystusa, bo jego żywot jest i będzie wieczny. Nie da się przejść przez życie, nie dotykając tej ponadczasowej opowieści o wszystkim, co najważniejsze.

Strony