zycie



share

Wbrew tytułowi nie będzie rozdawania nagan i połajanek moralnych, co zresztą jest ulubionym zajęciem dziennikarzy od lewa do prawa. Powiem więcej, bez ironii i nawet małej złośliwości, mogę z czystym sumieniem pochwalić „niepokornych”, że tym razem ani nie popuścili w bokserki, ani nie wznieśli się na „wyżyny etyczne”. Może coś przeoczyłem, ale z tego co widziałem, to nie nic widziałem, żadnych apeli o dymisję ministra Ziobry, z powodu zaniżonych standardów i niedopuszczalnych zachowań.



share

Był czas, że dałem się ponieść bełkotowi jaki z siebie wydają przeciwnicy szczepionek i tego typu internetowi medycy. Dziś mi wstyd z tego powodu, nie dlatego, że problemu z koncernami farmaceutycznymi nie ma, są i to poważne. Nie dlatego, że lekarze tonami zapisują antybiotyki za wycieczkę do Hurghady, bo to po prostu fakty. Również nie dlatego, że brutalny medyczny biznes często i gęsto szkodzi, wręcz zabija, zamiast pomagać, to też część prawdy. Wstyd mi dlatego, że te wszystkie wymienione patologie są mniej szkodliwe niż ciotki i teściowe ze STOP NOP, wypisujące nieprawdopodobne brednie na temat leczenia.



share

Przepraszam bardzo za bezpośredniość, ale gdy słyszę o „wyciszeniu emocji” śmiać mi się chce i nie metaforycznie, ale tak normalnie, jak człowiek się śmieje. Obracamy się w świecie polityki i taki apel to nic innego jak socjotechnika, dość prymitywna, ale zawsze skuteczna. Tabu śmierci jest jednym z najskuteczniejszych kagańców i batów jednocześnie. W ciągu dwóch dni dowiedzieliśmy się, że Adamowicz był fantastycznym politykiem i genialnym prezydentem miasta, co jest nie tylko wielkim kłamstwem, ale właśnie efektem wyżej opisanego mechanizmu.

Strony