złodzieje



share

Obserwując nieustający okres „salonu” można zauważyć jedną prawidłowość. Nie ma najmniejszego znaczenia, co się wydarzy, bo do każdej okazji zawsze pod ręką znajdzie się ten sam kij. Czy ktoś potrafi mi wskazać 5 szczegółów różniących kolejne „afery”? Faszyzmem, Gomułką i zamachem na demokrację była wizyta Andrzeja Dudy w Anglii, gdzie mówił, że w tej chwili nie widzi poważnych argumentów, którymi mógłby Polaków przekonać do powrotu. Takim samym nazizmem, zdradą racji stanu, była nieobecność Prezydenta na szczycie na Malcie, jak i odwrócenie się plecami, przez byłą premier Kopacz, z czego uczyniono brak powitania ze strony Prezydenta. Podjęcie jakiejkolwiek decyzji przez sejm, rząd lub Andrzeja Dudę po 22.00, wprowadza w Polsce ustrój stalinowski. Brak marszałka ze skorumpowanego PSL skutkuje Koreą Północną, w identycznym stopniu, jak brak szefa z PO w komisji sejmowej do spraw służb specjalnych.



share

Najmocniej przepraszam i za temat dzisiejszego wpisu i za banalną formułę „proszę mi wierzyć, że mam gdzieś konkurs dla publicystów specjalnej troski”, ale sprawa jest dużo poważniejsza niż się może wydawać i dotyczy wszelkich rankingów, głosów oraz metod promowania właściwych ludzi. Na stronach Blog Roku od dwóch lat trwa nowe czarowanie oparte na algorytmach firm analizujących siłę marki, mówiąc po ludzku jakieś tam skrypty wskazują na popularność autorów w Internecie. Onet.pl wynajął dwie firmy i żeby było ciekawiej, jedną z nich jest Brand24.pl, który był partnerem WOŚP w czasie "23 Finału". Ktoś wyrywny powie, że już wszystko jasne. Otóż nie! Brand24.pl blog Matki Kurki swoim algorytmem, jaki by on nie był, umieścił wśród 10 najlepszych blogów i reszta blogów, na moje oko, też ma uczciwe wskaźniki.



share

Parę dni temu otrzymałem pisemne uzasadnienie wyroku w sprawie „Polską rządzą dwa ruskie cwele: Tusk i Komorowski”, przypomnę, że ten tekst uzyskał status prawomocnie legalnego i można się swobodnie na tezy tekstu powoływać. W uzasadnieniu skład sędziowski, który już swego czasu przedstawiałem jako skansen PRL, w części dotyczącej wolności słowa powołał się na wyrok Sadu Najwyższego z 1968 roku. Doczytałem do tego miejsca i dalej nie dałem rady, a niestety będę musiał zmóc całość, bo za chwilę trzeba sporządzić wniosek do Strasburga. Odwołałem się do owego… no właśnie… owego czego? Wszystko się w RPIII dewaluuje i używanie słowa „kuriozum” w celu podsumowania opinii sądu właściwie nic nie znaczy. Pomyślałem sobie zatem, że warto przywołać podstawowe terminy zamiast poszukiwać wymyślnych określeń, które i tak spowszedniały. Gdy się czyta takie uzasadnianie sądu i gdy się widzi inne zachowania ciemnego ludu wystarczy sięgnąć po pierwsze skojarzenia.

Strony