zeznania



share

Uroczyście przysięgam, że nie miałem bladego pojęcia o tym, że Tusk dziś zeznaje przed komisją „vatowską”. Być może to mój rażący brak kompetencji, w końcu zajmuję się komentowaniem polityki niemal zawodowo, ale nawet gdyby tak było to jeszcze gorzej świadczy o statusie Tuska. Nie, nie odbiło mi i nie idę tropem „wina Tuska”, rzecz jest bardzo prosta do wytłumaczenia. Pierwsze wizyty „prezydenta Europy” w Polsce były zapowiadane na miesiąc przed wyznaczonym terminem. Trąbiono o tym wszędzie, dzień i noc, ze szczegółami, choćby takimi, że Tusk przyjdzie Pendolino.



share

Nie wiem jaki cel postawili sobie pełnomocnicy oskarżycieli prywatnych, którzy wnieśli prywatny akt oskarżenia przeciw Arabskiemu i czterem innym pracownikom kancelarii Tuska, ale raczej nie był to cel procesowy. Przesłuchanie Tuska od początku do końca wyglądało tak, jakby postępowanie toczyło się w zupełnie innej sprawie, nie przeciw oskarżonym, ale przeciw świadkowi. Większość ludzi nie mająca styczności z procesami sądowymi w ogóle tego kuriozum nie dostrzegła i 99% komentarzy, które przeczytałem dotyczyły czysto politycznych interpretacji zeznań świadka Tuska. Jeśli nawet pełnomocnicy oskarżycieli przyjęli polityczną strategię, co w tej wyjątkowej sprawie jakoś się broni, to zwyczajnie nic z tego nie wyszło.



share

Podstawą działania „Komisji do spraw usuwania skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnych dotyczących nieruchomości warszawskich, wydanych z naruszeniem prawa” jest ustawa z dnia 9 marca 2017 r. o szczególnych zasadach usuwania skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnych dotyczących nieruchomości warszawskich, wydanych z naruszeniem prawa (Dz. U. z 2017 r., poz. 718). Tak wygląda pełna nazwa komisji i pełna nazwa ustawy stanowiącej podstawę prawną działania komisji i to jest wstęp do prawnych rozważań w odniesieniu do publicznie ogłoszonej przez HGW decyzji o odmowie składnia zeznań.

Strony