Zbigniew Ziobro



share

Zacznijmy od podstaw prawnych, które mówią, że każde śledztwo prokuratorskie jest objęte tajemnicą śledztwa, ale nie każde ujawnienie podlega karze. Chyba wszyscy widzą, że dziennikarze dowolnej opcji politycznej kpią sobie z tajemnicy śledztwa i w mediach tysiące razy pojawiały się nie tylko ustalenia, ale dowody zgromadzone przez prokuraturę. Dlaczego ten proceder jest bezkarny i poszczególni dziennikarze nie odpowiadają za łamanie prawa? Najkrócej mówiąc dzieje się tak, bo do złamania prawa zwyczajnie nie dochodzi, o czym mówi konkretny artykuł kodeksu karnego.



share

Tydzień temu żartowałem, że Kaczyński dokonał nowego podziału i mową nienawiści pogardził czterdziestolatkami. Wczoraj słyszałem biadolącego Kraśkę, który nie żartował, ale śmiertelnie poważnie mówił dokładnie to samo. Jeszcze raz się potwierdziło, że lider PiS jest wszechmocny, obojętnie co i jak powie, natychmiast jego słowa stają się tematem dnia, tygodnia, a często pozostają w przestrzeni publicznej na wieki. Jednak przy wszystkich nadzwyczajnych zdolnościach, w roli niańki jeszcze Jarosława nie widziałem i tak się zastanawiam, czy niańczeni na pewno mają czterdzieści lat.



share

W Gazecie Polskiej, gdzie zdarza mi się pisać felietony, ukaże się ekskluzywny wywiad z Jarosławem Kaczyńskim pod tytułem „Nie będzie zgody na zamiany pozorne”. Od razu wyjaśnię i zburzę parę mitów, że pełnej treści wywiadu nie znam, a takie podejrzenia pojawią się na pewno. Nie mam dostępu do wywiadu ani ze strony Gazety Polskiej, ani tym bardziej PiS, ale doskonale wiem, co Kaczyński powie i to żadna sztuka wiedzieć, co powie. Pisałem tydzień temu, że Prezes PiS postawi na stole dwie karty, dokładnie dwa asy. Jeden to możliwość wyjścia z twarzą dla Prezydenta Andrzeja Dudy, druga to ostre zapisy ustawowe, bo pod pudrem PiS się w życiu nie podpisze.

Cytaty z wywiadu, które już się pojawiły w Internecie w całości potwierdzają postawione przez mnie tezy. Sam tytuł mówi wszystko! Dodatkowo zwyczajem medialnym, GP ujawniła smaczek, który robi furorę. Oto smaczek i jednocześnie jedna z odpowiedzi Kaczyńskiego na pytanie dziennikarza GP:

Strony