Zbigniew Ziobro



share

W wojnie plemiennej jeńców się nie bierze, a prawda jest tyle warta ile niegdysiejsze śniegi. Dodatkowo w politycznej nawalance chodzi o to, aby przekazywać szereg mylących informacji i grać niby w wielu kierunkach. Wypuszczaniem tak zwanych „szczurów” da się sprawdzić reakcję przeciwnika, można też przeciwnika wyprowadzić w pole. Wczoraj nie doszło do żadnej manipulacji TVN, czy „totalnej opozycji”, ale za całe żenujące przedstawienie odpowiadają wyłącznie frakcje wewnątrz „Zjednoczonej Prawicy” i dziennikarze „niepokorni”, do których frakcje wysyłały swoje przekazy dnia.



share

Zacznijmy od podstaw prawnych, które mówią, że każde śledztwo prokuratorskie jest objęte tajemnicą śledztwa, ale nie każde ujawnienie podlega karze. Chyba wszyscy widzą, że dziennikarze dowolnej opcji politycznej kpią sobie z tajemnicy śledztwa i w mediach tysiące razy pojawiały się nie tylko ustalenia, ale dowody zgromadzone przez prokuraturę. Dlaczego ten proceder jest bezkarny i poszczególni dziennikarze nie odpowiadają za łamanie prawa? Najkrócej mówiąc dzieje się tak, bo do złamania prawa zwyczajnie nie dochodzi, o czym mówi konkretny artykuł kodeksu karnego.



share

Tydzień temu żartowałem, że Kaczyński dokonał nowego podziału i mową nienawiści pogardził czterdziestolatkami. Wczoraj słyszałem biadolącego Kraśkę, który nie żartował, ale śmiertelnie poważnie mówił dokładnie to samo. Jeszcze raz się potwierdziło, że lider PiS jest wszechmocny, obojętnie co i jak powie, natychmiast jego słowa stają się tematem dnia, tygodnia, a często pozostają w przestrzeni publicznej na wieki. Jednak przy wszystkich nadzwyczajnych zdolnościach, w roli niańki jeszcze Jarosława nie widziałem i tak się zastanawiam, czy niańczeni na pewno mają czterdzieści lat.

Strony