zagrożenia



share

Istnieje taka mało zabawna prawda życiowa, która mówi, że ofiara złodzieja, napastnika, czy gwałciciela ma niewielkie szanse na uzyskanie pomocy, jeśli krzyczy „ratunku”. Najskuteczniejszą formą zwracania uwagi osób postronnych jest zupełnie inny alarm, mianowicie: „pali się”. Głupot nie chcę wypisywać, ale dam głowę, że gdzieś czytałem, nie „eksperta” TVN w typie Dziewulskiego, tylko poważne opracowanie naukowe, w którym ta prawda życiowa była zweryfikowana jako fakt ze sfery zachowań społecznych. Coś jest takiego w człowieku, że do pewnego rodzaju zagrożeń podchodzi obojętnie, a do innych z pełną powagą.



share

Rok temu napisałem podobny tekst, który ciągle jest aktualny, a nawet wyrażona w nim wiara i nadzieja w lepszą przyszłość powoli materializuje się, a Polacy powstają z kolan. Oczywiście witani są szyderstwem i zdradą, ośmieszani przez opozycyjnych dziś polityków i mainstreamowe media, które stoją na straży wpływów i kapitału globalnych korporacji w Polsce.  Próbują używać politycznych szmalcowników do zwalczania wszystkiego co mogłoby prowadzić do odrodzenia Polski. Ci szmalcownicy bowiem z radością służąc interesom sił banksterskich, żyją z procentów od swojej szkodliwej dla Polski działalności, niestety za to im płacą. Pamiętajmy więc jedno: im bardziej uśmiechnięte i zadowolone są ich twarze, tym więcej ciemnych chmur gromadzi się nad przyszłością naszej Ojczyzny.



share

Każdemu kolejnemu polskiemu pokoleniu przychodzi się mierzyć z pojawiającym się zagrożeniem dla państwa, które prawa nasze ochrania, kultury, która pozwoli mu rozkwitać, religii, która daje mu siłę i wskazuje drogę trwania i tożsamości, w której dojrzewa, aby przekazać ją w sztafecie pokoleń. Nasi ojcowie i dziadkowie byli wykrwawieni najpierw przez rosyjski komunizm, później przez niemiecki nazizm i ponownie dobijani przez agenturę rosyjskiego komunizmu. Spróbujmy ocenić jakie siły zagrażają nam dzisiaj i z jakimi zmierzymy się jutro.

Strony