zadymy



share

Pod koniec 2015 roku spadły na Polskę niespodziewane tragedie, a wszystko zaczęło się od Janowa, gdzie koniom było strasznie źle, o jak źle w „pisowskiej stadninie”. Potem poszło z górki, paru kryminalistów i oszustów, którzy unikali odpowiedzialności karnej, wpięło sobie oporniki w klapę i tak powstał KOD. Swoją drogą kto dziś pamięta, że KOD zaczynał od profanacji protestu przeciw stanowi wojennemu, za to każdy pamięta jak skończył. Niezliczone marsze i zadymy po 150 tysięcy protestujących według „ratusza” i trzydzieści parę według ołówków stażystów Kurskiego.



share

Zupełnie do mnie nie przemawiają rytualne ostrzeżenia, że nie można lekceważyć „opozycji”, bo tak się przegrywa wybory. W kategorii opozycja polityczna nie ma w tej chwili kogo szanować i z kim się liczyć,. Mamy tam jedną wielka degrengoladę, o której pisałem już kilka razy, to nie będę truł ponad miarę. Oni nie są zdolni do podjęcia walki, co dopiero do zwycięstwa. Jestem spokojny jak niemowlę po kaszce, że niczego nowego, przełomowego i „gejmczendżerowego” w wykonaniu Schetyny i całej ferajny nie zobaczymy. Na płaszczyźnie politycznej PiS będzie walczył sam ze sobą, co wcale nie jest łatwe i jeśli już wskazywać na słaby politycznie punkt, to właśnie w tym miejscu.



share

Cały dzień Peja, czy jak mu tam, cały Boży dzień i to według najbardziej idiotycznego schematu masmediów. Na szczęście już minął ten dzień i to dobry czas, żeby wrócić do „wydarzenia”. Jakiś gówniarz pokazał innemu gówniarzowi środkowy palec, różnica między gówniarzami polegała na tym, że ten co pokazywał był 15 letnią publicznością, a ten co zobaczył trzydziestoparoletnim grajkiem. Schemat masmedialny potraktował wydarzenie jak na schemat przystało. Rano wypowiedział się dyżurny psycholog społeczny i oczywiście zauważył zdziczenie obyczajów, psychologię tłumu itd. itp. Po południu redaktor Hirek opowiedział o skomplikowanym dzieciństwie grajka, a wieczorem artysta z Kielc co scyzoryk na niego wołają perorował o wielkiej presji artystycznej i chamskiej festynowej publiczności.