wyrok



share

Z konieczności, ale też z wyboru odczekałem parę dni, bo doskonale wiem, jak ludzie nie mający styczności z sądami podchodzą do takich spraw emocjonalnie i schematycznie. Pierwsze skojarzenie jest takie, że przecież zginęło 96 osób i 10 miesięcy w zawieszeniu „to jakaś kpina”. Tego rodzaju opinii było najwięcej i od razu powiem, że nie zamierzam potępiać dość naturalnych reakcji, co więcej całkowicie je rozumiem, chociaż z różnych względów nie podzielam. Niestety albo na szczęście, procedura prawna jest czymś zupełnie innym niż społeczne oczekiwanie sprawiedliwości i wszędzie na świecie istnieje ta sama rozbieżność, jedynie skala może być różna.



share

Poświęciłem kilka tekstów Polskiej Fundacji Narodowej i nie zostawiłem suchej nitki na całym zarządzie, nie wyłączając Macieja Świrskiego. Od tego czasu w ogóle nie śledzę, co się z tym projektem dzieje, po prostu głęboko się rozczarowałem i nawet zraziłem, ale… Gdy krytykowałem wszystkich jak leci, jednocześnie wspomniałem o starych dobrych czasach i Reducie Dobrego Imienia, która działała naprawdę sprawnie i to pod kierownictwem wspomnianego Macieja Świrskiego. W ciężkich czasach rządów PO-PSL tej organizacji udało się przeprowadzić wiele wartościowych akcji i procesów zakończonych sukcesem.



share

Kusi mnie strasznie, żeby odreagować wszystko, co się działo dwa tygodnie temu, bo nie jest łatwo stanąć po stronie rozsądku i wiedzy, gdy miażdżąca większość krzyczy emocjami. Nie zrobię tego, chociaż po tekście Modelowa rozprawa w sprawie Kaczyński przeciw Bolkowi. Zazdroszczę komfortu! omal nie zostałem inwalidą, taka kupa ekskrementów i kamieni się na mnie posypała. Nie zamierzam też apelować o rozsądek, czy prowadzić zajęć dydaktycznych z prawa, na okoliczność nowej fali ignorancji i oburzenia, po wygłoszeniu uzasadnienia wyroku. Postąpię tak jak zawsze i napiszę zgodnie z własną wiedzą i rozumem, co się wydarzyło w Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku i jakie wypada wyciągnąć wnioski.

Strony