wyrok



share

Poświęciłem kilka tekstów Polskiej Fundacji Narodowej i nie zostawiłem suchej nitki na całym zarządzie, nie wyłączając Macieja Świrskiego. Od tego czasu w ogóle nie śledzę, co się z tym projektem dzieje, po prostu głęboko się rozczarowałem i nawet zraziłem, ale… Gdy krytykowałem wszystkich jak leci, jednocześnie wspomniałem o starych dobrych czasach i Reducie Dobrego Imienia, która działała naprawdę sprawnie i to pod kierownictwem wspomnianego Macieja Świrskiego. W ciężkich czasach rządów PO-PSL tej organizacji udało się przeprowadzić wiele wartościowych akcji i procesów zakończonych sukcesem.



share

Kusi mnie strasznie, żeby odreagować wszystko, co się działo dwa tygodnie temu, bo nie jest łatwo stanąć po stronie rozsądku i wiedzy, gdy miażdżąca większość krzyczy emocjami. Nie zrobię tego, chociaż po tekście Modelowa rozprawa w sprawie Kaczyński przeciw Bolkowi. Zazdroszczę komfortu! omal nie zostałem inwalidą, taka kupa ekskrementów i kamieni się na mnie posypała. Nie zamierzam też apelować o rozsądek, czy prowadzić zajęć dydaktycznych z prawa, na okoliczność nowej fali ignorancji i oburzenia, po wygłoszeniu uzasadnienia wyroku. Postąpię tak jak zawsze i napiszę zgodnie z własną wiedzą i rozumem, co się wydarzyło w Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku i jakie wypada wyciągnąć wnioski.



share

Nie wstydzę się banałów, bo nie ma czego się wstydzić, dlatego zacznę od banału. Czy normalnemu człowiekowi mieści się w głowie, że osoba prawomocnie skazana może startować i pełnić funkcję prezydenta Łodzi, trzeciego miasta pod względem liczby ludności w Polsce? Normalnemu człowiekowi coś podobnego w głowie się na pewno nie pomieści i nigdy nie zaakceptuje sytuacji, w której taka osoba ubiega się kierownicze stanowisko. O ile przyjąć tę słuszną zasadę jako kanon normalności, to trzeba powiedzieć, że mniej więcej połowa łodzian jest nienormalna.

Strony