wyborcy



share

Udał mi się tytuł, prawda? To tak na rozluźnienie mięśni i zaciśnięcie, za przeproszeniem, zwieraczy, które u wielu w ostatnim czasie zachowują się swobodnie. Zostały niecałe dwa dni do ciszy wyborczej i trzy do wyborów. Na tym etapie 99% wyborców wie na kogo zagłosuje, najwyżej jeden procent podejmie decyzję w ostatniej chwili. Pomiędzy baśnie i skecze należy włożyć dane z „sondażowi”, że nawet 11% wyborców nie wie na kogo zagłosuje, to oczywiste brednie służące manipulowani wynikami i grze psychologicznej. Co to wszystko razem wzięte oznacza? Dokładnie tyle, że w tej chwili wynik wyborów jest przesądzony i żadne „gejmczendżery” tego nie zmienią.



share

Gdybym 15 lat nie robił w politycznej publicystyce, to może zdziwiłbym się, że skrzynka pocztowa napęczniała jakże oryginalnymi pozdrowieniami: „agent wpływu”, „kret”, „kto ci teraz płaci” i tak dalej. Nie zdziwiłem się z wyjątkiem jednej rzeczy, było tego naprawdę tyle, co kot napłakał. Liczyć mi się nie chciało, ale i też nie było czego, może 3 góra 5 pozdrowień. Na takich biernych, miernych i wiernych w nielicznym składzie PiS będzie mógł polegać zawsze, bo tacy nigdy nie wiedzą w jakiej rzeczywistości żyją i idą za komendą pasterza. Tyle tylko, że tu już nawet nie mówimy o zwyczajowym poszerzaniu elektoratu, co o utrzymaniu tych, którzy zapewnią „moralne zwycięstwa”.



share

Skradła show! Żona rozbija bank! Gwiazda konwencji PSL! I tak dalej i tym podobnymi tytułami opisywano występ żony Kosiniaka-Kamysza na konwencji PSL i tylko PSL, bo Kukiza nie było. Jedno się na tej konwencji udało zrobić i jak to zwykle bywa nie do końca wyszło tak, jak miało wyjść. Od wczoraj pół Polski mówi „chodź tygrysie”, a to już jest sukces na miarę „Misiewicze”, „te pieniądze nam się należały”, „zadzwońcie do Banasia”. Wiadomo, gdy jakieś sformułowanie staje się powszechne i obecne przy rodzinnym stole, to polityk może sobie pogratulować. W myśl zasady nieważne, co o tobie mówią, ważne, że mówią. Takim oto sposobem PSL trafił pod strzechy, przynajmniej na chwilę.

Strony