wyborcy



share

Skradła show! Żona rozbija bank! Gwiazda konwencji PSL! I tak dalej i tym podobnymi tytułami opisywano występ żony Kosiniaka-Kamysza na konwencji PSL i tylko PSL, bo Kukiza nie było. Jedno się na tej konwencji udało zrobić i jak to zwykle bywa nie do końca wyszło tak, jak miało wyjść. Od wczoraj pół Polski mówi „chodź tygrysie”, a to już jest sukces na miarę „Misiewicze”, „te pieniądze nam się należały”, „zadzwońcie do Banasia”. Wiadomo, gdy jakieś sformułowanie staje się powszechne i obecne przy rodzinnym stole, to polityk może sobie pogratulować. W myśl zasady nieważne, co o tobie mówią, ważne, że mówią. Takim oto sposobem PSL trafił pod strzechy, przynajmniej na chwilę.



share

Powinienem założyć taki cykl felietonów, według znanej wojskowej tradycji, codziennie odcinać centymetr z metra krawieckiego i wrzucać nie do zupy, ale na ekran komputera. Byłoby to odliczanie końca obłędu, chociaż nie, końca na pewno nie będzie, ale przynajmniej zamknięcie pewnego etapu obłędu. Do wyborów zostało 12 dni, kampania medialna nadal nie istnieje i jedynie PiS jeździ od gminy do gminy, prezentując swój program. Widzą to wszystko starzy peerelowscy obrońcy demokracji ludowej i nieco młodsi uczniowie tych obrońców, no i dostają na głowę. Dostają albo i nie, chyba trafniejsza interpretacja jest taka, że pokazują swoją prawdziwą gębę, żeby było tak bardziej artystycznie i po gombrowiczowsku.



share

Jestem w posiadaniu zabójczej broni, łączącej wiedzę teoretyczną, choć to tylko paranauka zwana socjologią, z wiedzą praktyczną, a wręcz empiryczną. Wyposażony w taki oręż mogę sobie pozwolić na bezczelne stwierdzenie, że o polskiej prowincjonalnej biedzie i potędze wiem wszystko i o tym opowiem. Był przełom lat 80 i 90-tych ubiegłego wieku. Trzypokoleniowa rodzina wegetująca w mieszkaniu komunalnym, ze ślepą kuchnią, bez łazienki, z kiblem i dostępem do wody na półpiętrze, zderzyła się z „niewidzialną ręką rynku” schowaną za plecami marksisty Balcerowicza. Dwóch dorastających chłopców, dwoje pracujących rodziców i babcia. W ciągu jednej chwili oboje rodzice tracą pracę, podobnie zresztą jak… 75% mieszkańców małej mieściny.

Strony