wojna domowa



share

A czemu nie zajmiesz się z SKOK-ami? W żadne głupie szantaże i „argumenty” wciągnąć się nie dam, robię swoje i sam sobie wybieram tematy. Pewnie zająłbym się sprawą senatora Biereckiego i nie dlatego, że zajmowałem się innymi sprawami, ale z czystej ciekawości o co w tym wszystkim chodzi, niestety z przyczyn prozaicznych się nie zajmę. Tylko w tym tygodniu mam do napisania kilka pism procesowych wymagających zebrania dziesiątek dowodów i dokonania właściwego wyboru podstawy prawnej. Poza tym rutynowym zajęciem ciągle pracuję nad pozyskiwaniem materiału do dwóch dużych publikacji i tylko takie są przyczyny mojego braku wiedzy, co do SKOK-ów i samego Biereckiego. Mam natomiast inną wiedzę, starą i dość powszechnie dostępną. Wiadomo nie od dziś, że PiS zorganizowała się kolejna frakcja, właśnie skupiona wokół Biereckiego. Mieli do niej należeć wpływowi działacze i publicyści PiS.



share

W proroctwach zaliczam bolesne i spektakularne porażki, ale też niepokojące sukcesy. Co gorsze tendencja jest taka, że w ogóle nie trafiam w optymistyczne proroctwa, a zbyt często trafiam w pesymizm. Nie tak dawno ustrzeliłem nowy trend, który miał polegać na przejęciu przez Tuska retoryki Kaczyńskiego i szukaniu ruskich zdrajców w PiS, dziś trend już nie ma polegać, ale polega. Na najwyższym szczeblu prezydenckim i rządowym mówi się o prawdziwych Polakach z PO i ruskich pachołkach, targowiczanach z PiS. Skoro mi tak źle idzie, chciałbym wrócić do swojego niegdysiejszego proroctwa i nim się ktokolwiek zacznie pukać w głowę, niech sobie przypomni choćby tyle, kim 7 lat temu był autor słów odwołujących się do „wojny domowej”, a kim ten mecenas Giertych jest obecnie.