Wojewódzki



share

Krótka podnieta dla gawiedzi taką wróżę karierę odgrzewanym rewelacjom Latkowskiego. W parę sekund można w Internecie sprawdzić, że o tej „nowej sprawie” i jeszcze paru innych nazwiskach, których nie wymienił Latkowski pisano wielokrotnie, robił to sam Latkowski, ale i „Gazeta Wyborcza” też rozbrajała miny. Artykuły w „Wyborczej” mówiły o biednych i nieświadomych celebrytach, którzy gościli w sopockim burdelu „Zatoka sztuki”, nie mając pojęcia, że za tym stoi przestępca „Krystek”. Beznadziejnie nudny, zrobiony na zmówienie film Latkowskiego niemal identycznie prześliznął się po temacie i nie przedstawił niczego poza migawkami gości ze znanymi nazwiskami.



share

Proszę „wytłumaczcie mnie” czym się różni Wojewódzki od Korwina „no wytłumaczcie wreszcie mnie”. Podobieństwo: obaj udają inteligentnych.
Kontrowersje.net 30.10.2015
 
 
Chcącemu nie dzieje się krzywda



share

Przyglądałem się z wielkim zainteresowaniem rozwojowi wypadków, po wygłupie w siedzibie mazowieckiej PO. Zaczęło się śmiesznie od alarmu na „Tłiterze”, który uruchomił jeden z najbardziej żenujących osobników związanych z partią matką, niejaki Konrad Niklewicz. Kto zna wzmiankowanego wie o co chodzi, kto nie zna, niech nie wyrządza sobie traumy próbą poznania, bo równie dobrze można pragnąć autografu Stefana Niesiołowskiego przebranego za Waldemara Kuczyńskiego. W każdym razie alarm dotyczył napaści z użyciem niebezpiecznej, ale od razu znanej substancji – gazu pieprzowego. Co ciekawe z miejsca podano też pierwszą zwrotkę „narracji”, w której wyśpiewano jednoznaczne motywy aktu agresji – napastnik chciał zaatakować kogoś z PO. Incydent skończył się tym, że recepcjonistce przegotowaną wodą opłukano w szpitalu oczy i wróciła do roboty, ale cały dzień temat próbowano rozpalić przy pomocy rozmaitych narzędzi propagandowych.

Strony