władza



share

Jako płatny propagandysta PiS mam swoje psie obowiązki i prócz propagowania rozmaitych „socjalizmów”, w umowie parafowałem dbałość o wiarygodność – tak mi dopomóż Bóg. Wiadomo nie od dziś, że najlepszy agent wpływu to taki, który w poniedziałek przeforsuje wybitnie szkodliwą dla narodu sprawę, żeby w środę rozedrzeć szaty nad zupełnie nieistotnym projektem władzy. Staram się konsekwentnie trzymać tego schematu. Wczoraj stanąłem w obronie regulacji, które blokują napływ do Polski 20-letniego złomu niemieckiego, co w sposób oczywisty szkodzi narodowi, wszak naród ma prawo zabić siebie i innych, gdyż jest narodem wolnym i biednym, no to dziś sobie pojadę po władzy, żeby wyrobić normę.



share

Osławiony, czy jak kto woli niesławny Soros, to węgierski Żyd. Wyjątkowo nie z pobudek „antysemickich” o tym przypominam, ale z przyczyn formalnych, o których za chwilę. Polskę od czasu do czasu zalewa fala histerii przypisująca węgierskiemu Żydowi nadzwyczajne możliwości. Jakieś tam podstawy ku temu istnieją, w końcu jego legenda wyrosła na wielkiej spekulacyjnej bańce. Soros doprowadził do gwałtownych spadków funta brytyjskiego, akcja ta przeszła do historii pod nazwą „Czarna Środa”. W efekcie w dniu 16 września 1992 r. Wielka Brytania została zmuszona do wycofania funta z mechanizmu ERM (European Exchange Rate Mechanism) i wypadła ze strefy euro. Soros na spekulacji zarobił miliard dolarów, a Wielka Brytania straciła 3,4 mld funtów.



share

Dziś jest Międzynarodowy Dzień Kundelka, czyli jedno z tych współczesnych „świąt” i lepszej okazji chyba nie będzie, żeby złożyć najgorsze życzenia partii PO. Oby wam się gorzej wiodło niż wiedzie, żebyście nie żyli dłużej niż najbliższy rok i w ogóle wszystkiego najgorszego – międzynarodowe kundelki. Po spełnieniu obywatelskiego obowiązku pozwolę sobie nie pierwszy raz zwrócić uwagę, że malkontentem zawsze warto być, ale też trzeba pamiętać z jak dalekiej wróciliśmy podróży. Mija rok od wygranych wyborów przez PiS i jeśli tylko popatrzymy na ten czas nieco szerszą perspektywą niż codzienny przekaz dnia, wszyscy się zgodzimy, że to najlepszy rok w historii Polki po 1989 roku.

Strony