władza



share

Gdyby Pan Bóg chciał stworzyć idealnego zwolennika partii politycznej z całą pewnością wyjąłby żebro sprawiedliwemu, ale surowemu ojcu. Niestety Pan Bóg nigdy nie był zainteresowany tym gatunkiem i dlatego wśród zwolenników partii politycznej najczęściej bryluje zupełnie inny model – matki kryminalisty. Jak się zachowuje taka matka? Znamy to wszyscy z życia, moje dziecko takie dobre, tylko się ludzie na niego uwzięli. Przez pierwsze pół roku bez litości tratowałem wszelkie rozdzieranie szat, że po nocach głosowanie, że szczyt maltański, że Macierewicz został ministrem i w dodatku konie w Janowcu dostały zatwardzenia. Żadna z tych spraw nie zasługiwała na nic innego jak tylko na kpinę, ponieważ poza histerią poszukujących tematów dziennikarzy, niczego konkretnego w wywoływanych aferach nie było.



share

Pod każdą szerokością geograficzną pewne gesty i czynności polityczne są czytelne i podlegają prostym interpretacjom. Cechą charakterystyczną małych i niewiele znaczących partii są zachowania populistyczne. Często się nadużywa tego pojęcia, w Polsce jest to nagminny komentarz do każdej inicjatywy politycznej destabilizującej zastany po PRL-u układ sił. Niemniej co do zasady populizm nie jest wymysłem, ale narzędziem stosowanym dla uzyskania wymiernych korzyści politycznych. Oczywiście im mniejsza partia, tym więcej populizmu i środków nadzwyczajnych przykuwających uwagę opinii publicznej. Poważne ugrupowania, aspirujące do sprawowania władzy, nie pozwalają sobie na inicjatywy, które mogłyby zdegradować ich status do poziomu partyjki populistycznej. Innymi słowy mali i usiłujący przetrwać robią wokół siebie wielu krzyku, z pełną świadomością, że poza krzykiem nie są w stanie niczego więcej dokonać.



share

Od dwóch dni olbrzymią popularnością, zwłaszcza wśród zwolenników dobrych zmian, cieszy się wyrok Trybunału Konstytucyjnego unieważniający II turę wyborów prezydenckich. Trudno uwierzyć, prawda? Wystarczy jednak dodać, że tak naprawdę chodzi o Sąd Konstytucyjny i wybory prezydenckie w Austrii i wszystko staje się jasne. Pierwsza część sztucznie zorganizowanej zagadki była kiepskim żartem, ale założę się, że rozradowani Polacy w większości nie wiedzą z czego się cieszą i to ta druga, trudniejsza cześć. Po pierwsze nie jest prawdą, że Sąd w Austrii stwierdził jakiekolwiek oszustwa i manipulacje przy wyborach. Wręcz przeciwnie, panowie w togach wyraźnie podkreśli w uzasadnieniu, że absolutnie do żadnych manipulacji i oszustw nie doszło. Co zatem stało się podstawą do wydania wyroku? Nieprawidłowości, nieprawidłowości Szanowni Państwo. W dodatku bardzo konkretne i umówmy się, kosmetyczne nieprawidłowości.

Strony