wigilia



share

Quackięta dobrze się bawiły podczas świątecznego wyjazdu. Najpierw, jeszcze przed Wigilią, udało im się pobić tak, że babcia przygalopowała z ogniem w oczach i zaczęła opieprzać… nie, nie kochane dzieci, tylko tych głupich rodziców, którzy nie potrafili wychować dwóch facetów, różniących się wiekiem o niecałe 2 lata, żeby nie rywalizowali na każdym kroku i z zasady. Skończyło się zresztą po stronie dzieci na zadrapaniach i możliwości obnoszenia się z nimi z pokrzywdzoną miną i wyrazem twarzy „to ON zaczął!”. A babcia odreagowała wszystkie świąteczne frustracje, których nie wypadało inaczej wyrazić, jednak na pewnym poziomie dorosłości nie uchodzi wściekanie się z powodu, że sąsiedzi mają ładniej ustrojony balkon albo że wszystkie pierniczki z białym lukrem zostały wyżarte i zostały tylko te z czekoladowym.

Strony