wigilia



share

W taki czas nikt nie powinien zostawać sam z Kevinem w domu i dla każdego musi się znaleźć miejsce przy stole. Tradycja ma swoje wymagania i bywa, że stawia nas przed wyzwaniami przekraczającymi wyobraźnię. Co roku przebiegli filozofowie i etycy zastanawiają się nad pustym krzesłem przy wigilijnym stole, sadzają na nim bardzo kłopotliwych gości, aby przetestować chrześcijańskie miłosierdzie. W tym roku zastanowiłem się i ja nad wigilijną frekwencją i zbłąkanym wędrowcem. Wyszła mi ze wszystkich za i przeciw odważna konkluzja – chyba poradziłbym sobie z każdym gościem i każdemu złożyłbym serdeczne życzenia, czego też wszystkim na wstępie życzę. Donaldowi Tuskowi życzyłbym satysfakcji w nowej pracy za granicą, Bronisławowi Komorowskiemu spokojnej emerytury, Stefanowi Niesiołowskiemu dużo zdrowia. Jerzemu Owsiakowi z całego serca życzę uczciwych kontraktów za własne pieniądze, feministce prawdziwej ciąży z łagodnym, ale pełnym medialnych fajerwerków połogiem.



share

Życzenia + piosenka z tą niepowtarzalną atmosferą
Jezusie, Jezusie, plamy są na obrusie, trza go prać!!



share

Pan Ignacy Lajkonik szedł skrawkiem odgarniętego chodnika pomiędzy dwiema równoległymi zaspami, jedną od strony domów, drugą od ulicy i narzekał w myślach na ocieplenie klimatu – kiedy usłyszał wołanie o pomoc. Stanął na palcach i rozejrzał się ponad czubkami śnieżnych kop. Od strony ulicy stała niewysoka pani, szczelnie okutana szalem i wołała w jego kierunku – Halo! Proszę pana! Czy mógłby mi pan pomóc przejść? Wysiadłam z samochodu i zorientowałam się, jakie tu zaspy! Bardzo proszę… Pan Ignacy westchnął, wyciągnął z kieszeni płaszcza składaną saperkę, jednym ruchem rozłożył ją i zaczął kopać.

Strony