więzienie



share

Dla detektywa amatora, a nawet dla miłośnika kryminałów i filmów sensacyjnych, desperacki akt Falenty może wzbudzać uśmiech politowania. Jest rzeczą oczywistą, że szantaż wymaga dyskrecji i z chwilą, gdy publicznie ogłasza się przedmiot szantażu, to temat jest spalony. W przypadku polityków istnieje jeszcze jeden bardzo ważny aspekt, każdy polityk poddany szantażowi musi mieć otwartą drogę ucieczki, w przeciwnym razie nie ma takiej siły, aby spełnił publicznie wyrażone żądanie szantażysty. Jeśli krzyczysz do polityka w randze prezydenta Polski, że chcesz natychmiastowego uniewinnienia, bo w przeciwnym razie ujawnisz brzydkie rzeczy, to wiadomo, że nie pozostawiasz politykowi innej możliwości, niż odrzucenie szantażu,



share

Wszyscy łącznie, z uczestnikami „Rewolucji 1000 kanapek”, otwarcie mówią, że nie chodzi o żadną wolność mediów i tym bardziej o głosowanie nad ustawą budżetową. Wszyscy też doskonale wiedzą o co chodzi. Widmo głodu i więziennej celi zajrzało w oczy niegdysiejszej kaście, która żyła w prywatnym państwie. Wystarczyło, żeby PiS zamiast regulaminu sejmowego dla mediów, co zresztą było kopią regulaminu PE i w dodatku tylko pozycją, wprowadził projekt ACTA, a Kaczyński z połową partii rzeczywiście zostaliby przez Polaków wywiezieni na taczkach. Największy problem twórcy operetkowego „Ciamajdanu” mają z tym, że żadne, ale to absolutnie żadne interesy społeczne przez PiS nie zostały naruszone. Gorzej! PiS po raz pierwszy od 27 lat zabrał złodziejom i dał Polakom.



share

Słowa i wspomnienia o ludziach ulatują, ale ich świadectwa pozostają. Śmierć bliskich jest poważnym ostrzeżeniem dla żyjących, pozostających poza brzegiem trumny ze swoją bezsilnością i zarazem szansą na smutne zmierzenie się z własną kruchością i tymczasowością. Śmierć jest więc tragiczną lekcją, ale też okazją dla zrozumienia, aby pełniej, mądrzej i rozumniej żyć.

Marka poznałem dopiero w północnej Kalifornii, we rejonie San Francisco w II połowie 1984 roku. Napływający Polacy z solidarnościowej emigracji nawiązywali między sobą kontakty i spotykali się w grupach dzieląc się nowymi doświadczeniami w nowym miejscu osiedlenia. Niektórzy kultywowali istniejące jeszcze z Polski przyjaźnie i znajomości.

Strony