wieś



share

Zgódźmy się we własnym interesie co do jednego. Jesteśmy w gronie osób inteligentnych, tak? I nie musimy sobie pewnych rzeczy tłumaczyć, a z innych nie będziemy się śmiać jak głupi do sera? Skoro wszyscy są za, to zaczynamy, bez opisów przyrody. Pierwsze i ukochane dziecko polityczne Jarosława Kaczyńskiego to Porozumienie Centrum. Była to partia na wskroś inteligencka, powiedziałbym nawet, że przeintelektualizowana. Pomimo tej wady na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, to małe ugrupowanie przez chwilę znaczyło bardzo wiele na polskiej scenie politycznej.



share

Jako, że jestem tutaj dość długo to należałoby coś o sobie napisać;-). Zastanawiałem się nad powodem tego wpisu i znalazłem go: MK od czasu do czasu robi taki wyskok by nie powiedzieć syf na portalu, że zniechęca to użytkowników (których teksty lubię czytać - ogólnie bardzo mi tutejsi piszący bardzo pasują). No więc krótko: 1. Mieszkam na wsi 2. Najbliżej mam do baru i do piekarni (ok. 200m). Niestety w barze siedzą sami żule a piekarnia piecze chleb z polepszaczmi. 3. Trochę dalej mam szkołę, przedszkole i kościół. Moje dzieci tam chodzą;-). Ja czasami (na wywiadówki tudzież na mszę czasami). 4. Jak okoliczni chłopi wyleją gnojówkę na pola to ja w odwecie palę gumiaka w piecu.

Ogólnie na wsi jest fajnie! Żeby nie było, że to nie są gołosłowne słowa widok z mojego tarasu (latem):