Wegry



share

Wilk i lis postanowili pobić zajączka. " Te zając , zimno jest , a ty bez czapki chodzisz, chcesz się rozchorować  chcesz zarazki po lesie roznosić , chcesz żebyśmy się wszyscy pochorowali . Ty nas nie lubisz chyba, należy się kara" Zajączek zebrał swoje . Tydzień później nasi "przyjaciele" postanowili znowu zabawić się z zajączkiem , ale mówią "Za co go teraz spotkać może kara? Może spytamy go czy ma papierosy , i jak będzie miał to spytamy czy ma bez filtra , bo to zdrowsze , a jak będzie miał akurat takie to się powie odwrotnie-ustalili" " Te zając masz papierosy?- Z filtrem czy bez (odrzucił frywolnie zająć) - A gdzie czapka?"
Tak to w UE jest , jak postanowili , że trzeba Polskę ukarać , to w końcu powód znajdą.  Owszem pani Premier pięknie przebrnęła przez dziwaczny konwejer jaki urządzili sobie panowie europarlamentarzyści w Strasburgu, ale już docierają do nas głosy , że tworzone są jakieś" rezolucje" , które to Polsce mają pokazać jej miejsce w szeregu.



share

W latach 2005-2007 opozycją dla rządu PiS była może nie zupełnie inna grupa ludzi, ale na pewno w całkowicie innym składzie. Po latach wielu otworzyło oczu i zrozumiało jak się dało oszukać czarom Michnika i reszty. Nazwisk można wymienić bez liku poczynając od artystów z Kukizem i Kazikiem na czele, przez polityków, choćby Gowin, aż po zwykłe Matki Kurki. W tamtym czasie na barykadzie stały osobowości, wprawdzie zaczadzone propagandą, ale jednak osobowości. Dziś pozostał sierociniec Michnika, czyli ci słynni Młodzi Wykształceni z Wielkich Miast. Z tej metki zgadza się tylko jedno słowo "Młodzi", a dalej to mamy "Słoików" po licencjacie. Ich inwencja kończy się na produkcji memów i to nie bardzo im wychodzi. Jeśli w ogóle wyjdą z domów, żeby pobyć w innym towarzystwie niż znajomi na Instagramie, to idą do klubów i barów, oczywiście tylko do takich, gdzie jest Wi-Fi.



share

W 2005 roku koalicyjny rząd PiS-LPR-SO raził brakiem estetyki i fatalnie komunikował się ze społeczeństwem, nie rozumiejąc jak działają media. Poza problemami wizerunkowymi i koalicyjnymi, trzeba uczciwie napisać, że zarówno Lech Kaczyński, jak i Jarosław Kaczyński, podejmowali fatalne decyzje kadrowe. Można by bez końca mnożyć skompromitowane nazwiska, dla przypomnienia podam tylko trzy: minister Lipiec, propagandzista Kamiński, prokurator Kaczmarek. Mimo wszystko te niecałe dwa lata rządów były zupełnie nową jakością. Wyrżnięcie WSI, powołanie CBA i pozostawianie budżetu z nadwyżką to niespotykane wcześniej i tym bardziej później cuda. Wiadomo czym się te rządy skończyły, ale ważniejsze jest to dlaczego się skończyły. Powód był prozaiczny PiS nie miał władzy, zajmował stanowiska rządowe, coś tam przegłosował w sejmie, jednak nie miał żadnej realnej władzy. Nie inaczej i na szczęście, póki co, jest dzisiaj.

Strony