wariaci



share

Pułapki ideologiczne bywają tragiczne lub zabawne, nijakie są najmniej ciekawe, to sobie podaruje ten kawałek klasyfikacji. Coraz więcej mam zabawy z rozmaitymi liskami, które wpadają do własnych dołków. W ostatnim czasie mocno ubawiło mnie oburzenie ideologiczne na Migalskiego, który ukradł mi porównanie i strzelił na blogu „amerykańskim Grodzkim”. Chętnie posłuchałbym karkołomnych wyjaśnień na czym niby ma polegać obraza Williams skonfrontowanej z Grodzką lub odwrotnie. Normalny człowiek oczywiście wie, gdzie leży puenta dowcipu, ale taki ideologiczny wypłosz, który dotąd widział we włochatym mięśniaku z przyprawionymi cyckami, powabność i wrażliwość niewieścią, leży w dołku i kwiczy. Nijak się nie da wygrzebać z takiej pułapki, co więcej pułapka demaskuje całą obłudę ideologiczną.



share

Sprawy zostały postawione nie na głowie, ale na dupie, wszystko, co jest logiczne jest wariactwem, wszystko, co jest wariactwem jest zdrowym rozsądkiem. Jeśli się mówi A, to w wielu wypadkach B powie się samo. Wyciągnięte, gdzieś z jakiejś plebani w Krośnie, słowa Macierewicza o wypowiedzeniu wojny mogą dziwić tylko tych, którzy na widok działania 2+2 mają zagadkę. Oczywiście Macierewicz zbudował najprostsze logiczne zdanie, A jest zamachem, B jest wypowiedzeniem wojny, tak było zawsze w Troi, w Sarajewie i w Nowym Jorku. Z logiką nie zwykłem dyskutować, natomiast mogę podyskutować z polityką i tutaj wszyscy, którzy pomylili działanie 2+2 intuicyjnie poszli we właściwą polityczną stronę. W radykalizowaniu można przegiąć i słowa Macierewicza są przegięciem tyle, że nie logicznym, a politycznym.

Strony