USA



share

Pewnego razu w jakimś programie kulturalnym, organizowanym w formule kuchni politycznej, wystąpił Blumsztajn z Ziemkiewiczem. Przed wejściem na antenę reżyser pokazywał rozmowy gości w poczekalni i tam Blumsztajn z pełną bezczelnością oraz charakterystycznym dla siebie fałszywym uśmieszkiem oświadczył, że skrytykował w swoim artykule Żydów, ale on może, bo jest Żydem. Prawda, że postąpił typowo dla przedstawiciela gatunku? Pewnie, że prawda i przyznam się, że początkowo chciałem skorzystać z talmudycznego patentu, ale szybko wróciłem do przyzwoitości.



share

Mamy w Polsce dziwną metodę patrzenia na rzeczy proste, z najwyższych parnasów. Po sieci niosą się piramidalne bzdury, że pani Georgette Mosbacher i David Zaslav z Disccovery realizują żydowski plan wypłaty 100 miliardów dla „ofiar holokaustu”. Inni mają trochę mniejszą, ale równie zabawną wyobraźnię i przypisują autorstwo słynnego już listu, dziennikarce TVN Kolendzie-Zaleskiej. Pojawiły się też takie głosy, że Donald Trump osobiście kazał Georgette Mosbacher wszcząć cała awanturę, aby uczynić sobie Polskę całkowicie podległą. Kabaret.



share

Myślenie schematami lub kompletny brak myślenia doprowadzają do takich zaskoczeń, jakie z pewnym rozbawieniem, ale przede wszystkim załamaniem rąk, obserwuję w przypadku pani ambasador USA w Polsce. W dniu 6 czerwca 2018 roku popełniłem tekst pod tytułem ”Po prostu będziemy mieli dwie ambasady Izraela w Polsce”. Felieton niemal w całości poświęciłem obecnej ambasador Georgette Mosbacher, z domu Paulsin. Blisko pół roku temu uprzedzałem kim jest ta pani, jak całe życie się zachowywała, no i jak zwykle grochem o ścianę.

Strony