Unia Europejska



share

Starzeję się niechybnie, i nie wynika to bynajmniej wyłącznie z kartek kalendarza ale i mojego pojmowania świata. Szczególnie te wszystkie wydarzenia dziejące się pod hasłem "kryzysu finansowego".
Mam jakieś nieodparte wrażenie, że rozgrywany scenariusz ma niewiele, a nawet zero wspólnego z tym o czym słyszymy na co dzień, w myśl zasady którą na własny użytek określam "nic nie jest takim jakie jest przedstawiane w mediach". Szczyt unijny, pakt fiskalny to wszystko ściema i pieprzenie w bambus. Klasyk teorii kapitału, towarzysz Marks, niewątpliwie nazwał by obecne zjawiska niczym innym jak akumulacją kapitału. Pytanie tylko, kto ten kapitał akumuluje obecnie? Odpowiedź jest niezmiernie prosta, Ci sami co zawsze.



share

Moja teza, że telewizja jest w stanie wywołać wojnę i przygotować rozejm, jest moja tylko dlatego, że nie widzę chętnych, aby poważnie się tezą zająć. Mam na myśli dosłownie tyle ile napisałem, nie jakieś tam metafory. Na pierwszy z brzegu dowód podam wojnę w Iraku, ale już wojna w Wietnamie, jeśli nie w Korei, była telewizyjna. Takie same korzenie ma radziecka wojna w Afganistanie, zaś najnowszym osiągnięciem telewizyjnym jest wojna w Gruzji, którą zaraz zastąpi wojna w Iranie. W tezie wojennej zawierają się pomniejsze zjawiska, bo jeśli coś działa maksymalnie skręcone w jedną stroną, znaczy, że musiało od czegoś skręt zacząć. Wojna zwykle zaczyna się od sprzecznych interesów, tutaj raczej niewiele się zmieniło na przestrzeni dziejów.



share

Mam taką nadzieję, że o Unii Europejskiej można porozmawiać poważnie, że jest zapotrzebowanie na analizę zysków i strat, że można kochać i myśleć. Nie wchodzę już w polemikę z ludźmi, którzy lenistwem intelektualnym, efekciarstwem i sloganem zdobywają tani poklask, problem jest poważny i wymaga spojrzenia pragmatycznego. Liczę na poważne komentarze i uwagi, liczę na wysiłek i wyjście poza schemat, ponieważ o tym inaczej rozmawiać się nie da, jeśli chce się rozmawiać o problemi, bo pyskować o tolerancji to każdy potrafi. W największym uproszczeniu projekt zwany Unia Europejska można podzielić na część ekonomiczną i cześć ideologiczną. Ideologię odstawiam sobie na potem, na deser, bo to temat, w którym każdy sobie poradzi, biorąc za punkt wyjścia „właściwe opinie”.

Strony