Unia Europejska



share

Zamysł stworzenia świata dobrobytu w dzisiejszym kształcie Unii Europejskiej w jest równie realny, jak niegdysiejsza idea gospodarki komunistycznej. „Wszyscy jesteśmy Europejczykami”, a więc radośnie likwidujemy narodową walutę, wszelkie bariery i taryfy, ustanawiamy wolny handel, swobodny przepływ towarów, usług, kapitału… i czym to się kończy?
Rozważmy na początek pomysł przyjęcia wspólnej waluty – euro. Otóż posiadanie krajowej waluty wspomaga gospodarkę. Obecna strategia rozwoju gospodarczego Japonii – Abenomics właśnie z powodzeniem wykorzystuje narzędzia polityki pieniężnej i fiskalnej. Waluta narodowa ponadto podlega wahaniom kursowym. Spadek jej wartości stymuluje eksport, zaś wzrost jest korzystny dla importu. A co w sytuacji, gdy ten sam pieniądz krąży w krajach o odmiennym poziomie rozwoju gospodarczego, o diametralnie różnych potrzebach?



share

Rozpad strefy euro i Unii Europejskiej jest skuteczną receptą na obecny kryzys.
Obecny kryzys spowodowany jest powiększająca się luką popytową, z tendencją do deflacji. Niestety rozlał się on prawie na całą Europę, również Polskę. Ponieważ przedsiębiorcy nie znajdują popytu na swoje towary, to zmniejszają produkcję – zwalniają pracowników, a ci z kolei ograniczają swoją konsumpcję i… popyt jeszcze bardziej maleje. Wydawałoby się, że to jest sytuacja bez wyjścia, ale w mechanizmie funkcjonowania normalnego, suwerennego Państwa jest wbudowana funkcja umożliwiająca stymulowanie gospodarki. Narzędzie służące do skutecznego przeciwdziałania kryzysowi. Tą funkcją jest pakiet stymulacyjny polityki pieniężnej i fiskalnej. Jeszcze jest nadzieja na realną możliwość poprawy sytuacji gospodarczej swoich obywateli. Tak właśnie dzieje się teraz w Japonii.



share

Widmo krąży po Europie… widmo deflacji!
Ze zgrozą zauważam i w Europie tendencję do wystąpienia deflacji. Najpierw jednak warto wyjaśnić, czym jest ta deflacja. Niestety w potocznym rozumieniu deflację kojarzy się tylko ze spadkiem cen, a więc cześć osób nie widzi w tym zjawisku niczego szkodliwego. Nic bardziej błędnego! Deflacja oznacza stan zapaści, w którym spada popyt, w związku z czym ograniczana jest produkcja, a więc rośnie bezrobocie. Ludzie tracą dochody, to mniej kupują. Znowu spada popyt, itd. itd...

Strony