TW



share

W sprawie pedofilii w Kościele wypowiadałem się wiele razy i za każdym razem powtarzałem to samo – wypalić żelazem, posypać wapnem. Minęło jednak trochę czasu od premiery filmu Sekielskiego, a co ważniejsze pojawiło się sporo interesujących faktów, co zmusza do zadania kilku ważnych pytań. Dla porządku przypomnę istotne fakty dotyczące kariery Sekielskiego.



share

Pan ambasador Przyłębski powinien polecieć i to natychmiast. Raz, że był TW, dwa, że nałgał, ale… Wiem, wiem, nie ma „ale”, niestety w tym przypadku „ale” jest i to bardzo poważne. Nie chodzi o to, że TW jest z PiS to dobry TW, chodzi o to, że prezesem Trybunału Konstytucyjnego jest jego żona. W polityce, ale też i w życiu wystarczy jeden krok od miłości do nienawiści. Bogu dziękować nie jestem człowiekiem, który będzie podejmowała decyzję w tej sprawie i nie chciałbym nim być. Kaczyński będzie musiał zważyć racje i wznieść się na wyżyny dyplomacji. Wywalenie z hukiem Przyłębskiego, co moralnie i dla zasad mu się należy, grozi całkowitym odwróceniem sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym. Od prezesa TK zależy prawie wszystko, a zemsta za marny los męża to żaden problem dla żony.



share

Należę do tej grupy szczęśliwców, którzy zalecali ostrożność wobec takich typów jak Hadacz i „Joanna od krzyża”, zanim to było modne, a nawet tolerowane przez zwolenników PiS. Stare psychologiczne i socjologiczne numery są nieśmiertelnie i na to zawsze można nabrać sporą grupę ludzi. Prowokacje najlepiej buduje się tam, gdzie są ludzkie dramaty, choroba dziecka, zagrożenie życia, czy tragiczna śmierć. Mnie jednak od małego uczono, że ta, która najgłośniej płacze na pogrzebie, zwykle największe świństwa robiła nieboszczykowi. Hadacz i Joanna odstawiali przed krzyżem takie sceny, które miały pokazać otępienie „sekty smoleńskiej”. Dewocyjne zachowania na poziomie tragifarsy, wykrzykiwane absurdalnych haseł i tani spektakl organizowany wokół wielkiej narodowej traumy, tak dawały po oczach, że przy włączeniu rozumu gołymi oczami było widać prowokację.

Strony