tvp



share

Okazuje się, że 15 lat pisania o polityce to ciągle mało i jeszcze wiele trzeba się nauczyć, dotyczy to nie tylko mnie, ale i lepszych ode mnie. Kto wpadł na takie rozwiązanie, jakie widzieliśmy w wykonaniu Andrzeja Dudy? Jeśli to nie był sam Andrzej Duda, chciałoby się krzyknąć: „autor, autor”, ale wiele wskazuje, że nie ma takiej potrzeby. Nie oszukujmy się, bywało różnie, należę do tych osób, które nie zostawiły suchej nitki na obecnym prezydencie, gdy zawetował ustawy sądowe i parę innych ważnych ustaw. Do dziś mnie trzepie na myśl o tamtym podłym czasie, niemniej tak właśnie wygląda wredna polityka, o czym trzeba non stop sobie i wszystkim pozostałym komentatorom przypominać.



share

Dwa miliardy dla TVP, podpisane, czy zawetowane, nie będą miały większego znaczenia dla kampanii. Czeka nas ze dwa, trzy dni komentarzy, oczywiście będzie ich więcej, gdy Andrzej Duda złoży podpis, ale potem zacznie się nowy teatr, bo już w poniedziałek pierwsze posiedzenie TSUE. Poza tym widać gołym okiem, że w dynamice kampanijnej nic się nie zmienia od lat. Dzień w dzień tematem przewodnim jest to, co się zdarzyło przed chwilą, jak na przykład stolik na peronie w Końskich, co nawiasem mówiąc było genialnym posunięciem, a dodatkowy bonus dał rechot sztabu i zwolenników Kidawy-Błońskiej. Nie licząc internetowych „debat”, za TVP nikt nie będzie umierał, natomiast biją się tylko „niepokorni” beneficjenci i fanatyczni zwolennicy tej paździerzowej telewizji.



share

Eksplorowanie i eksploatowanie kazusu Banasia przestało mnie bawić i interesować, szczególnie po wczorajszych reakcjach części elektoratu PiS, zwyczajnie nie chce mi się z Wami gadać, jak mawiał klasyk. Rzecz jest prosta, TVN zrobił „materiał” w swoim stylu, gra świateł, zmienione głosy, zasłonięte twarze, dobrana muzyka grozy i to widzi każdy roztropny człowiek. Natomiast nie zmienia to faktu, że sprawami Banasia w końcu zajęły się służby, które dotąd spały i doszukały się nie tylko biznesów z gangsterami, ale parę innych kwiatków odnaleziono i utajniono. Był już jeden taki, co chciał bronić jak niepodległości wszystkich z PiS, wróć, wszystkich z PO i nazywał się Sławek Neumann. Dla mnie sprawa jest zamknięta, po decyzji Mariusza Kamińskiego, człowieka bez skazy i kompromisu.

Strony