TVN 24



share

Zacznijmy od podstaw prawnych, które mówią, że każde śledztwo prokuratorskie jest objęte tajemnicą śledztwa, ale nie każde ujawnienie podlega karze. Chyba wszyscy widzą, że dziennikarze dowolnej opcji politycznej kpią sobie z tajemnicy śledztwa i w mediach tysiące razy pojawiały się nie tylko ustalenia, ale dowody zgromadzone przez prokuraturę. Dlaczego ten proceder jest bezkarny i poszczególni dziennikarze nie odpowiadają za łamanie prawa? Najkrócej mówiąc dzieje się tak, bo do złamania prawa zwyczajnie nie dochodzi, o czym mówi konkretny artykuł kodeksu karnego.



share

Krótka rzecz o Zbigniewie Wassermanie.
Prokurator z zawodu, z nadania Jarosława minister koordynator ds. służb specjalnych w rządzie Wielkiej Koalicji.
Złośliwi twierdzą, że w czasach PRL pan prokurator zwalczał NZS, ale to wyłącznie złośliwcy. PRL-owska przeszłość w aparacie tzw. socjalistycznej sprawiedliwości Pana Wassermana nie przeszkadza mu w realizowaniu pisowskiej polityki. Wazelinowanie swojego szefa otworzyło drogę do politycznej kariery. Nie jedyny to w PiS przypadek, kiedy czysty życiorys poświęca się w imię zasady zastosowanej przed laty przez F. D Roosvelta: „może to i s..yn, ale to nasz s...yn”.