tvn



share

Między naiwnością, a głupotą w czystej postaci jest bardzo cienka czerwona linia, której mam nadzieje nie przekroczyłem, ale to też żadne pocieszenie. Gdyby nawet naiwnością było liczenie na to, że TVN został przejęty przez konserwatywnych Amerykanów, to i tak wstyd się ciągnie. Niestety popełniłem tę, no niech już będzie, głupotę i tak na początku sądziłem. Okazało się, że ci „Amerykanie” to bohaterowie kawału opowiadanego przez Józefa Balcerka, tak się śpieszyli, żeby przynieść Polsce normalne media, aż im walonki w biegu pospadały. Szczekaczkę z Wiertniczej przejął Bóg wie kto i nie ma to w tej chwili większego znaczenia, czy jest to słup radziecki, niemiecki, czy może rzeczywiście amerykański tyle, że w wersji tęczowej. W każdym razie nic się w propagandowym przekazie nie zmieniło, a jak już się doszukiwać zmian, to zrobiło się jeszcze gorzej niż było.



share

Po cichutku na paluszkach, bez żadnych gumowych masek konia wkładanych na łeb, bez rzucania wszystkiego i wylatywania w kosmos, Jerzy O. przeniósł „wielką zadymę w środku zimy” z TVP do TVN. Przez 24 lata Polacy łożyli na tę „społeczną akcję” i polegało to na przelewaniu kasy na konto WOŚP, która po stosownych opłatach, odcięciu odsetek i w czasie nie krótszym niż 1,5 roku, łaskawie kupuje łóżka dla starców i inkubatory dla noworodków. Zakupy WOŚP odbywają się w warunkach opisanych przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie: „nie mamy protokołu z konkursu ofert, a nagrania się zniszczyły! I co nam zrobicie?”. Fakt, że przez lata coś takiego było firmowane i finansowane prze instytucje państwowe nie tylko jest skandalem, ale patologią zapisaną przy okrągłym stole.



share

Każdy właściciel i szefostwo telewizji żyje statystykami, choćby nie wiem jak się zarzekali. Po ostatnich badaniach telemetrycznych, które po pierwsze robi monopolista na runku, a po drugie Bóg jedyny wie jaką metodologią, szefostwo TVP popadło w panikę. W takim stanie emocjonalnym popełnia się najgłupsze błędy z całego katalogu możliwych błędów i tak też się stało. Nadal podtrzymuję zdanie, że z Jackiem Kurskim telewizja publiczna nigdy nie będzie taka, jaka powinna być. Argumenty przedstawiłem, opisałem również panującą w telewizji atmosferę i system rekrutacji. Nic się od tamtego czasu niestety nie zmieniło i nie mam w związku z tym najmniejszej satysfakcji. Przepraszam! Zmieniło się na gorsze. Jeszcze jako tako trzymają się „Wiadomości”, chociaż i tu pojawiły się „reformy” na siłę. Szczegółowych danych nie mam, ale na ile znam Panią Marzenę Paczuską, to mam wrażenie, że coraz więcej tam pomysłów, które nie są Jej pomysłami.

Strony