tvn



share

Jarek z Bielawy – najgłupszy z prezenterów TV śniadaniowych, zaczyna swój poranny dyżur od rżenia z własnych dowcipów, potem chrząka w trakcie wypowiedzi zaproszonych gości, a po robocie szczeka na blogu lub Twitterze, zastrzegając, że już zdjął mundur funkcjonariusza TVN i w związku z tym siedzi w prywatnej budzie. TVN ma kilka miliardów długu i prawdopodobnie to jest główna przyczyna, że w telewizji śniadaniowej, ale nie tylko, stacja jest zmuszona zatrudniać konie w roli prezenterów. Wygląda na to, że bieda postępuje w tempie zawrotnym, bo TVN nie stać na zatrudnienia konia, który mówi, co zaowocowało umową zleceniem dla konia, który rży, chrząka i szczeka. Swego czasu rżący koń szczekał na blogu, że na jego miejscu należałoby posadzić komentujących w Internecie i wówczas okazałoby się, że żaden z „hejterów” nie zdołałby się odnaleźć w roli Jarka z Bielawy.



share

Przytoczę dwa zdania jednego autora, wypowiedziane na jednym oddechu. Wszyscy wiedzieli, że budżet będzie nowelizowany i nawet podawano kwotę deficytu. Jednak dzięki zawyżonym parametrom budżetu udało się sprzedać obligacje, bo polski budżet sprawiał wrażenie stabilnego i progresywnego. Powtórzę, nie dlatego, że traktuję niegrzecznie Czytelników, ale dlatego, żeby się upewnić, że to nie ja mam „kuku na muniu”. Wszyscy wiedzieli, że budżet będzie nowelizowany i nawet podawano kwotę deficytu. Jednak dzięki zawyżonym parametrom budżetu udało się sprzedać obligacje, bo polski budżet sprawiał wrażenie stabilnego i progresywnego. Kto jest autorem tych słów? Coś podobnego palnął poseł PSL Żelichowski, ale dokładnie taką lub bardzo podobną kwestię tragikomiczną wygłosił, jakżeby inaczej, ekspert ekonomiczny profesor Piotr Kuczyński. Tłumacząc ten bełkot na ludzki język mamy mniej więcej takiego oto potworka logicznego.



share

Sondaże nie mają litości do rdzawej gwiazdy populizmu, leci na pysk wszystko, łącznie z bliżej nieokreślonym wskaźnikiem „zaufania”, który jest de facto wskaźnikiem „fajny gość”. Donald pobił Kaczyńskiego w tym najbardziej widowiskowym konkursie, którym całe lata okładano niewygodnych i pyskujących. Trudo się dziwić, że pomimo osłony medialnej lud przestał ufać permanentnemu łgarzowi, który potrafi podzielić dwa kłamstwa na serce i rozum, a prawdę mieć głęboko w dupie. Przy okazji najnowszej odsłony kabaretowej rdzawa gwiazda populizmu oświadczyła, że ustawa o „uboju rytualnym”, to walka między wrażliwością i racjonalizmem, który broni miejsc pracy i dochodu narodowego brutto. Szybciej uwierzyłbym w to, że Donald Tusk ze Sławkiem Zegarkiem zamierza ufundować 12 metrowy pomnik Lecha Kaczyńskiego przed Pałacem Kultury, niż w jego rozterki sercowo-rozumowe, bo ani o miejsca pracy nie chodzi, ani o cierpienia zwierząt.

Strony