tvn



share

Co do odmienianego ostatnio przez wszystkie przypadki słowa "mobilizacja" to ja bym się aż tak o PiS nie martwił. Nie z powodu tego, że wyborcy PiS czują jakieś wielkie zagrożenie(bo chyba nie czują), ale przez wzgląd na proste mechanizmy psychologiczne. Człowiek instynktownie chce wygrywać i uczestniczyć w zwycięstwie oraz stara się unikać uczestniczenia w porażkach. Jak oglądasz mecz i Polska przegrywa do przerwy 0:3, to najczęściej drugiej połowy nie oglądasz- tak jest obecnie z POKO i to oni będą mieć problem z frekwencją. A jak oglądasz mecz o dużą stawkę i do przerwy Polska wygrywa 3:0, to wyjmujesz kolejne piwo i krzyczysz "jeszcze jeden!". Kiedy Lewandowski strzela czwartą bramkę dzwonisz do szwagra i mówisz: "włącz szybko telewizor, Lewy strzelił już cztery bramki!". Jeśli miałbyś zagwarantowane, że jak zagrasz w Lotto i wygrasz sumę pieniędzy nawet taką, która twojego życia nie zmieni, np. 200 zł, to pofatygujesz się do punktu Lotto, czy nie?



share

Lech „Bolek” Wałęsa, dostarczyciel codziennej dawki całkiem niezłego humoru, o ile przepuścić to przez odpowiednie filtry, pożegnał się z Ziemią i zabrał się na pokład UFO. Na jednym ze swoich spotkań, po zwyczajowej dawce megalomańskich przechwałek i pobożnych życzeń, Bolek kompletnie odleciał. Nie jest to nic nowego w wykonaniu tego ufoludka SB, ale tym razem było grubo, nawet jak na Bolka.

O jaką „koncpecjem” chodzi? Cała ta codzienna szarpanina na Ziemi nie znaczy, bo lada chwila można się spodziewać UFO, które przekroi naszą planetę na pół. Wiem jak to brzmi, ale chyba nikogo, kto choć pobieżnie zna możliwości Bolka, nie muszę przekonywać, że to autentyczne słowa. Póki co nie padła konkretna data odwiedzin, w każdym razie przecięcie Ziemi na pół rodzi dość jednoznaczne konsekwencje polityczne i temu warto się na poważnie przyjrzeć.



share

Twórcy równoległej rzeczywistości zaplatali się we własne giczoły. Cały czas się mówi, poniekąd słusznie, że PiS otworzył za dużo frontów i nad częścią nie panuje. Trudno mi się nie zgodzić z tą oceną sytuacji, bo czuję się jej współtwórcą, ale w przypadku PiS to jest nadmiar ambicji, czasami brak kadr, nie zaś kompletny chaos i łapanie się za cokolwiek byle zaklinać rzeczywistość. Zupełnie przeciwnie mają się sprawy w obozie wroga, tam nastąpiła gwałtowna inflacja rewolucji.

Strony