TVN24



share

Zamęczony na śmierć schemat, a jednak zawsze zadziała. W serwisie YouTube i w paru innych miejscach można znaleźć tysiące filmików pokazujących niekoniecznie wypasione BWM, które śmiga po czerwonych światłach i uliczkami osiedlowymi pełnymi starców, kobiet i dzieci uciekających w popłochu na trawniki. Całe zatrzęsienie udokumentowanej głupoty za kierownicą, dostępne 24h na dobę, aż tu nagle coś się niesamowitego okazało. Co? No, że istnieją te filmiki, które w dodatku można przepuścić przez TVN24, gdzie zawsze wykuwa się i hartuje stal przyszłych uregulowań prawnych. Kilka miesięcy temu cała Polska w napięciu oczekiwała na montaż alkomatów w apteczkach albo przy stacyjkach. Przerabiano temat na 1000 sposobów, ci sami eksperci wygłaszali te same banały, dopóki nie pojawił się ciekawszy obiekt zainteresowań.



share

Może nie wszyscy wiedzą kim jest Adam Nowak, co moim zdaniem warto nadrobić i żeby było łatwiej przygotowałem ściągę. Adam Nowak jest liderem zespołu „Raz, dwa, trzy”, u szczytu sławy był to fenomen, z czasem trochę zbladł, przynajmniej w moich oczach. Tak czy inaczej pierwszą i drugą płytę „Raz, dwa, trzy” nie tylko polecam, ale wręcz wciskam wszystkim, bo to kawał dobrej muzyki i literatury. Poza tym, że Nowak pisał genialne teksty i tworzył wspaniałą muzykę nie bał się „ciemnogrodu” i nawrócił się na katolicyzm. Wprawdzie była taka wzburzona fala artystycznych nawróceń, powiedzmy uczciwie nowomodna, ale z tego co mi wiadomo Nowak wytrwał w wierze, chociaż dziś moda jest zupełnie inna. Podsumowując ten krótki portret artysty dodam jeszcze rzecz wyjątkową, otóż Adam Nowak jest autorem pieśni, która stała się motywem przewodnim słynnego już filmu „Powstanie Warszawskie”.



share

Klasyk powiedział: „Nie palcie komitetów, budujcie własne”. Pozwolę sobie odrobinę poprawić klasyka i sparafrazuję tę sentencję następująco: „Każdy ma prawo być chamem”. Nigdy mnie specjalnie nie interesowały lamenty i żale wylewane na wulgaryzmy, niestosowne zachowania, co się modnie nazywa „mową nienawiści”. Kompletnie nie jestem zainteresowany kneblowaniem głupoty szemranych postaci z ekranów i szpalt, rzekłbym nawet, że te zachowania pełnią swoją pożyteczną społecznie rolę. Wszystkie wybryki znanych i nie zawsze lubianych, nad czym znani uwielbiają się użalać, mogą i moim zdaniem powinny przebiegać zupełnie swobodnie. Komplikacje zaczynają się wówczas, gdy do sentencji klasyka dochodzi ludowe porzekadło: „Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie”. Dziennie jakieś kilkadziesiąt razy słyszę, że jestem faszystą, nazistą, ciemnogrodem, sektą, oszołomem, frustratem i dalej bardziej złożone zarzuty: „nic w życiu nie osiągnął”, „zazdrości sukcesu innym”, „pokazuje swoją małość”.

Strony