TVN24



share

Wstałem późno, jak Jarosław Kaczyński w stanie wojennym i musiałem nadrabiać informacyjne zaległości. Przywitały mnie komunikaty medialne TVN24 mniej więcej na poziomie stanu wojennego, co pozwoliło w ciemno postawić tezę, że rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Tak też zrobiłem i zaczął się dokopywać do źródeł, aby zorientować się skąd to podniecenie wyrażone ostatnią nadzieją i rzutem na taśmę „liberalnej demokracji”. Nic nowego pod słońcem, same psychologiczne suchary.



share

Afera z „odradzającym się neonazizmem w Polsce” dotarła do mnie z kilkudniowym opóźnieniem, miałem ważniejsze zajęcia niż obserwowanie bieżących wygłupów polskojęzycznych mediów. W TVN24 puścili materiał, na którym grupa debili obchodzi 128 urodziny Adolfa Hitlera. Drastyczny „dokument” poszedł w ramach bulwarowego cyklu „Superwizjer”. Pokazuje się w tej produkcji cielęta z dwoma głowami, Macierewicza współpracującego z KGB i takie tam sensacje XXI wieku. Nie zdziwiłem się w ogóle, że w jednym z odcinków pojawili się neonaziści czczący Hitlera, bo to doskonale mieści się w formule „Superwizjera”.



share

W każdej tego typu sprawie, jak wolność słowa, mediów, itp., ludzie najpierw włączają emocje, potem rozum, o ile w ogóle ta druga czynność ma miejsce. Druga rzecz to mieszanie porządków prawnych i moralnych, a podstawowa definicja porządkująca te dwa żywioły jest bardzo prosta. Nie wszystko, co niemoralne jest bezprawne i przykłady tego typu działań i zachowań można mnożyć w nieskończoność. Pierwszy z brzegu i dość popularny, to skok w bok. Czy zdrada męża albo żony jest moralna? Dla mnie nie tylko niemoralna, ale kończąca związek, jednak za to nie idzie się do więzienia.

Strony