tvn



share

Wraca albo i nie wraca, bo przecież nigdzie nie odchodziła. Kiedyś o tym, co się dzieje w polskiej polityce decydowała gazeta Michnika i innych potomków KPP, jak mawiał klasyk. Najbardziej znany polityczny gambit Michnika to oczywiście: „Wasz prezydent, nasz premier”, ale wtedy mało kto kojarzył, że i prezydent i premier był ich. Dziś wpływy Michnika zmalały, głównie dlatego, że posługuje się staroświeckimi środkami przekazu, gazeta traci na znaczeniu, a niszowym radiem i portalem internetowym nie da się nadrobić zasięgów dużej telewizji. Michnik, wbrew temu, co sądzą o nim wyznawcy, nigdy nie był intelektualistą, to toporny propagandysta, ale na tyle cwany, żeby widzieć jaką potęgą jest telewizja.



share

Jesteśmy na dość leniwym starcie kampanii wyborczej i wielu atrakcji nie widać, tym bardziej wyróżnia się niesamowity zwrot akcji w wykonaniu TVN. Często słyszę: „Po co ty oglądasz to…” i tutaj pada jakieś brzydkie słowo. No właśnie miedzy innymi po to, żeby móc przekazać wieści z bunkra wroga, do którego nie zaglądam z przyjemnością, tylko z zawodowego obowiązku. Króciutko muszę przypomnieć, co się działo w didaskaliach, bo wbrew temu jak się nadal Tuska w mediach przedstawia, jego aktywność jest rozpoznawalna przez kilka godzin po wpisie na Twitterze i potem zostaje przykryta nowymi majtkami Dody albo romansem Wieniawy.



share

Nie cierpię i śmieję się z tych wszystkich diagnoz społecznych, które przypisują Polakom „cechy narodowe”, ale od każdej głupoty jest jakiś mądry wyjątek. W to, że Polacy są bardziej spontaniczni niż „zaplanowani” można uwierzyć, bo w wielu przypadkach widać to gołym okiem. Polska polityka wygląda dokładnie tak samo i toczy się w rytmie bieżących wydarzeń, którymi żyją media, do tego stopnia, że jak się czegoś media uczepią, to będziemy widzieć Banasia przez dwa tygodnie na wszystkich czołówkach. W kolejnej bitwie o sądy było nieco inaczej, przynajmniej takie mam nieodparte wrażenie, że tutaj obie strony jakiś plan miały i efektom po wdrożeniu planu chciałbym się dziś przyjrzeć.

Strony