Tusk



share

W nieskończoność można powtarzać, że nie ma alternatywy dla PiS i obecnego rządu, ale tych rytualnych zawołań, choćby polegały na prawdzie, nikt poza partyjnymi wyznawcami, słuchał już nie będzie. Istnieje inna, bardziej obiektywna prawda i ocena, którą da się sporządzić przy pomocy prostych narzędzi. Od siedmiu miesięcy w PiS i w rządzie mamy postępującą degrengoladę, nie zadyszkę, nie zmęczenie materiału i nie kryzys, ale dokładnie degrengoladę. Ludzie często używają słów, których znaczenia nie rozumieją, a ponieważ wiem, że wielu przedstawicieli władzy i PiS czyta moje felietony, to małe wyjaśnienie. Degrengolada to nie jest zwykły upadek, tylko upadek moralny i tak w tej chwili wygląda upadły obóz rządzący.



share

Jest niedziela, to czas odpocząć od pandemii, a właściwie przydałoby się na dłużej odpocząć, zostawmy jednak dalekosiężne marzenia i zajmijmy się małymi przyjemnościami. Zatrzymanie Romana Giertycha postawienie mu zarzutów zdecydowanie przyjemnie wyglądało i nie to, że życzę bliźniemu źle, po prostu do każdego przychodzi rachunek. Giertych był wyjątkowo cynicznym, irytującym i bezczelnym pseudo mecenasem, ale za to bardzo aktywnym politykiem w modelowym wydaniu opozycyjnym. Umiejętności Giertycha jako prawnika zostały wielokrotnie zweryfikowane i ośmieszone, nie ma to jednak większego znaczenia, jeszcze większe kompromitacje ma na koncie Dubois i nadal prowadzi jedną z najdroższych kancelarii w Warszawie.



share

Muszę zacząć od PiS, bo to jest początek historii, czy raczej kolejnego odcinka tej samej historii. Dziś już wiemy, że jedna z dwóch kuriozalnych ustaw upadła w senacie i najpewniej nie przejdzie w sejmie chociaż PiS ma tam większość, a Gowin nie ma nic przeciw podwyżkom. Operacja sprzedania opozycji niepopularnych społecznie podwyżek płac dla polityków i to wszystkich, plus podniesienie subwencji dla partii, skończyła się pełną kompromitacją. Pytanie czyją? Wszystkich, o ile na początku PiS mógł się cieszyć, że wciągnął w pułapkę swoich oponentów, to dziś został z całym bałaganem sam i jeszcze będzie jakoś musiał wyjść z drugiego idiotycznego projektu, czyli ustawy pozwalającej bezkarnie kraść i brać w łapę na hasło „pandemia”.

Strony