Trybunał Konstytucyjny



share

W prawie dosłownie każdy detal jest ważny, w polityce zresztą też, dlatego tak ciężko znoszę pełne ignorancji opinie oparte na pseudo analogiach. Sprawa do sprawy choć z pozoru podobna, może zakończyć się zupełnie innym finałem, który zmieni jedna okoliczność lub przesłanka. Po nowelizacji ustawy o SN nie milkną komentarze, że to błąd i teraz tak samo będzie z KRS i Izbą Dyscyplinarną. Dwie fałszywe diagnozy w jednym zdaniu. Z nowelizacją to nie był błąd, ale konieczność, z KRS i nowymi Izbami SN nie będzie tak samo i to z pełną odpowiedzialność mogę powiedzieć już dziś.



share

Istny dom wariatów, tyle człowiekowi w miarę normalnemu przychodzi do głowy, gdy obserwuje kolejne wolty obrońców… no właśnie, obrońców nie wiadomo czego, bo kolejne bastiony padają jak muchy. Z jednej strony mamy do czynienia z naprawdę niezłym kabaretem, z którego można się solidnie pośmiać, pod warunkiem, że zna się w podstawowym zakresie prawo. Z drugiej strony jest to widok przygnębiający i trudny do rozszyfrowania. Naprawdę coraz częściej zastanawiam się, czy publiczne wypowiedzi rozmaitych „autorytetów” prawnych są wynikiem cynizmu, czy też ignorancji i dochodzę do wniosku, że to mieszanka jednego i drugiego.



share

Grę psychologiczną trzeba umieć prowadzić i kto jak kto, ale złogi PRL mają te umiejętność we krwi. Sławomir Cenckiewicz właśnie wyłowił szóstego esbeka w warszawskim ratuszu, a sędzia Iwulski i jego żona z SB, to nie jest jakieś tam: „wszędzie zdarza się czarna owca”, ale klucz doboru tej kadry. Zawsze powtarzam i powtarzać będę, że w polskim „sądownictwie” im wyżej tym gorzej. Jeśli chcesz się pobawić w poszukiwania uczciwych sędziów, to wybierz się do sądu rejonowego, w okręgowym to robota dla najlepszych, w apelacji raczej nie ma czego szukać, a w najwyższym orka na ugorze.

Strony