Trybunał Konstytucyjny



share

Jak woda po kaczce spływają po mnie kolejne zarzuty o obrotowość, zdradę i zlecenia z różnych stron, dlatego dzisiejszego felietonu nie adresuje do ludzi na tym „poziomie”, ale do poważnych Polaków. Nie Wielgucki się obrócił, ale PiS się pogubił i to w tak żenującym stylu, jak to tylko możliwe. Warto sobie w całej tej legislacyjnej i politycznej biegunce uświadomić o czym my tak naprawdę mówimy. Nie wybieramy sołtysa we wsi Milanówka, tylko Prezydenta RP, Pierwszego Obywatela i dowódcę Sił Zbrojnych. I cóż z tych wyborów od miesięcy robi PiS, by na końcu odstawić taką szopkę, jakiej III RP dotąd nie widziała? Historia żenady jest dość długa, ale skrócę swoje i Czytelników męki do podstawowej wiedzy.



share

Nie cierpię i śmieję się z tych wszystkich diagnoz społecznych, które przypisują Polakom „cechy narodowe”, ale od każdej głupoty jest jakiś mądry wyjątek. W to, że Polacy są bardziej spontaniczni niż „zaplanowani” można uwierzyć, bo w wielu przypadkach widać to gołym okiem. Polska polityka wygląda dokładnie tak samo i toczy się w rytmie bieżących wydarzeń, którymi żyją media, do tego stopnia, że jak się czegoś media uczepią, to będziemy widzieć Banasia przez dwa tygodnie na wszystkich czołówkach. W kolejnej bitwie o sądy było nieco inaczej, przynajmniej takie mam nieodparte wrażenie, że tutaj obie strony jakiś plan miały i efektom po wdrożeniu planu chciałbym się dziś przyjrzeć.



share

Powiadają, że nie ma przypadków, są tylko znaki i w przypadku najnowszego postanowienia Trybunału Konstytucyjnego powiedzenie to ma pełne zastosowanie. Trzeba zwrócić uwagę nie tylko na treść postanowienia, ale i na skład orzekający, który zabezpieczył wszelkie działania SN, jak również zawiesił uchwałę, o której mówiło się tak głośno i jednocześnie głupio. W czternastoosobowym składzie, na sędzię sprawozdawcę wyznaczono „kontrowersyjną” prof. Krystynę Pawłowicz i tylko trzech sędziów zgłosiło zdanie odrębne: Pszczółkowski, Kieres i Wyrębak. Kolejny znak to czas w jakim postanowienie zapadło, zaledwie dzień po wizycie rewizora z Brukseli Viery Jourowej. Wreszcie wczoraj prezydent Andrzej Duda Zaprosił opozycję na spotkanie, no i po tym postanowieniu można mówić o okrucieństwie Andrzeja Dudy.

Strony