Trybunał Konstytucyjny



share

Bogu dziękować nie jestem politykiem i nigdy nie będę, między innymi dlatego, że nie potrafię kłamać, co w polityce jest nieodzowne i w najlepszym razie nazywa się dyplomacją. Nie jestem też dziennikarzem, w znaczeniu formalnym, nie mam legitymacji, nie należę do żadnych stowarzyszeń, jedyna „skaza” to publikowanie autorskich felietonów do kilku tytułów, gdzie nigdy nie zmieniono mi nawet przecinka. Skoro już poleciałem z laudacją „mojej osoby”, to dokończę dzieło. Śmiem twierdzić, że ze statusem wariata i „hejtera” dotykam tych tematów i obszarów, o których większość boi się myśleć, no i między innymi takim obszarem są polityczne nominacje, absolutny temat tabu, pomimo całej oczywistości. Ściślej chodzi o polityczne nominacje do „niezależnych” sądów.



share

Ciężko powiedzieć z czego to wynika, na pewno z braku wiedzy i doświadczenia, ale z drugiej strony ile razy można popełniać te same błędy? „Otwierasz” sobie człowieku Internet, a tam bzdura na bzdurze, w ramach najnowszych interpretacji, prostej jak autostrada decyzji PiS, choć w moim przekonaniu była to decyzja samego Jarosława Kaczyńskiego. Wszystkiego nie dam rady, ale z grubsza postaram się odsiać głupotę od faktów, zaczynając od sprawy najbardziej podstawowej i pewnej.



share

Brzmi jak żart, prowokacja albo „fejk”?! Nie wiem jak dla kogo, dla mnie to żadna sensacja, wiedziałem od dawna, jakie są plany i to po pierwsze. Po drugie w tym wyborze bawi mnie tylko przewidywalna reakcja opozycyjnych „mediów” i całej reszty. Po trzecie tak to dokładnie powinno działać! W sytuacji, gdy „bohaterami” i obrońcami konstytucji są: Tuleya, Gersdorf, Stępień, Matczak i im podobni, nie widzę absolutnie żadnych powodów, aby całymi latami szczuci posłowie, nie mieli pełnić funkcji sędziów TK. No i wreszcie po czwarte, chociaż powinno być po pierwsze i najważniejsze! Na podobny pomysł mógł wpaść i takiego wyboru mógł dokonać jedynie Jarosław Kaczyński, ponieważ nikt inny nie ma takich jaj!

Strony