Trójka



share

Nie odmówię sobie na wstępie małej przyjemności, w końcu każdy ma swoje fobie, nie tylko artyści. Z satysfakcją odnotowuję, że jest po „pandemii” i to bardzo dobra wiadomość. Na czym opieram śmiałą tezę? Nie na wypłaszczonej krzywej, nie na zamkniętym lodowisku w Hiszpanii, ale na temacie dnia. Wraca stara normalność, od dwóch dni tematem numer jeden jest rymowanka Kazimierza Staszewskiego do ludowego bum cyk cyk , bum cyk cyk. Słyszałem to, pożal się Boże, dzieło, gdy jeszcze niewielu o nim słyszało i praktycznie nikt nie mówił, bo i o czym. Ostatnio tak żenującą twórczość Staszewski zaprezentował w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, gdy biegał z suszarką po scenie sopockiego festiwalu i udawał rapera.



share

Ostatnimi czasy polityka i politycy w naszym kraju jak to mówi mój znajomy (nie Adam;-) zwisa mi. Zwisa u Cyprysa (taki jeden tak mówi a ja cytuję jakby co). A raczej zwisała mi do dzisiaj. Bo dzisiaj politycy znów mnie wkurwili (sorry za dynamizator zdania - już nie będę). Maksymalnie mnie wk....ili. Słucham radia od zawsze. Prawie zawsze tej samej stacji - Trójki. Ogólnie jak się zmieniały ekipy polityczne w kraju zmieniała się dyrekcja tej stacji. Ogólnie te zmiany mi się średnio podobały ale jakoś tak było, że przychodzący dyrektorzy nie psuli Trójki za bardzo. Nawet za Laskowskiego słuchałem tego radia bez wielkiego bólu. Nie przepadałem za Skowrońskim za zbytnie upolitycznienie radia ale dało się znieść. Obecna (była) dyrektor M. Jethon nie popsuła tego co Skowroński poprawił po Laskowskim. No ale teraz dyrektorem został mianowany pan Sobala. Ten sam, który ponoć zniszczył radio BIS (nie słuchałem tego radia bo suchałem innej stacji). Skrajnie upolitycznił PR1.



share

Doprawdy nie mogę wyjść z podziwu , jak daleko może posunąć się dyskusja, gdzie badane są preferencje polityczne szefów spółek medialnych i anten radiowych.
Niestety dziennikarze "GW", weszli już w tej kwestii w taką wprawę, że naturalnym dla nich wydaje się publiczne wyrokowanie, kto tym szefem powinien pozostać, a kto wylecieć szybko na zbity pysk.
Pomimo całej sympatii dla dziennikarzy "GW", bardziej miarodajną dla mnie wyrocznią, byłyby opinie i stanowisko samych pracowników tychże mediów, których się przecież w 100% medialnej "tęczowej" koalicji zwasalizować nie udało. Pomimo licznych prób.
"Trójka" jest tego znakomitym przykładem.