Tolerancja



share

Korespondowaliśmy sobie kiedyś do rymu...



share

Maciusiu jesteś już duży, masz 7 latek, przyszedł czas, żebyśmy porozmawiali o ważnych sprawach. Nie Maciusiu, nie o tym skąd się biorą dzieci, nie ważne skąd się biorą, ważne, kto może dzieci adoptować. Teraz tatuś opowie Maciusiowi poprawnie polityczną bajeczkę o życiu. Pewnego razu w dalekim kraju, który musimy szanować, żyły dwa pingwinki, które maja prawo do godności i zachowania naturalnego środowiska. Pingwinki były afroamerykańsko-białe, ponieważ kolor skóry nie ma najmniejszego znaczenia. Któregoś dnia pingwinki przytargały do gniazda jajko znalezione na paradzie równości. Tatuś pingwinek i tatuś pingwinek wysiadywali jajko na zmianę, co nie znaczy, że nie mieli szacunku dla organizacji feministycznych i emancypacji kobiet, przeciwnie głębokim szacunkiem tatusiowie darzyli innych rodziców, to znaczy mamusię i mamusię wysiadujące swoje jajeczka.



share

W Olsztynie stał się cud i naród poszedł do urn, by odsunąć od władzy prezydenta z toksycznym temperamentem ?płciowym?. Piszę o cudzie, ponieważ wcześniej słyszałem wypowiedzi Olsztynian i w momencie gdy je słyszałem pocieszałem się, że to dziennikarskie nadgorliwe poszukiwanie kontrowersji. Nie mieściło mi się w głowie, że pojedyncze głosy czasami krzyczące, czasami wstydliwie szepczące: ?Małkowski równy gość, takie brudy to się pierze w domy?, były głosami społeczności. Co mnie się nie pomieściło w głowie, pomieściło się bez trudu bodaj 19 tysiącom Olsztynian głosującym za prezydentem Małkowskim. Zanim spróbuję zrozumieć decyzję tych ludzi, napiszę czego za chińskiego boga nie mogę pojąć, co mi się w głowie nie zmieściło.

Strony