TK



share

Aż mi się wierzyć nie chce. Ale kto wie? Świat jest pełen niespodzianek?

Miałem dziś okazję obejrzeć (od deski do deski) posiedzenie TK.
Wyrok mnie nie zdziwił. Zastanowiły mnie zdania odrębne. Pięciu sędziów przypomniało, że dwa lata temu Trybunał uznał za niekonstytucyjny zapis o ?okresie objętym uchwałą Sejmu?.
?Okres? to (co prawnicy potwierdzą) zakreślone ramy czasowe, objęte działaniem Komisji.
Wówczas (ws. komisji bankowej) Trybunał uznał ten zapis za niekonstytucyjny.
Dziś stało się inaczej. Sędziowie, mający zdania odrębne, przypomnieli to orzeczenie (z cytatami włącznie). Dziś ?okres objęty uchwałą Sejmu? (2005-2007) nie jest niekonstytucyjny.
W roku 2006 TK uznał za niekonstytucyjne ramy czasowe, dziś zmienił zdanie.



share

O karaniu za pomawianie narodu o zbrodnie nazistowskie i komunistyczne można dyskutować poważnie. Ale wcale nietrudno sam pomysł obśmiać z punktu, i to używając argumentów z różnych parafii. Jak wiadomo, Trybunał Konstytucyjny do merytorycznej oceny przepisu prawa karnego w ogóle nie doszedł. Zdyskwalifikował go za niekonstytucyjność samej procedury uchwalania tego prawa. Zachwycony RPO zapowiedział ciąg dalszy. Zwrócić się ma do TK o analogiczne rozstrzygnięcie w kwestii tzw. kłamstwa oświęcimskiego. I tu już, moim zdaniem, żarty się kończą.

Strony