test



share

Po dzisiejszym porannym falstarcie nowego rządu można spisać nieskończenie długą listę paradoksów, śmieszności, absurdów i w końcu zwykłej głupoty. Jeden z przyszłych ministrów rano poczuł się źle i od razu sam sobie postawił diagnozę. Wiadomo, że jak człowiek czuje się źle, to nie ma rozstroju żołądka, anginy, grypy, nadciśnienia, anemii, migreny, czy żółtaczki, ale z pewnością chodzi o modnego wirusa. Minister Przemysław Czarnek, nie konsultował się z lekarzem rodzinnym, co musi uczynić każdy pacjent, ale sam siebie poprowadził jako „pacjenta kowidowego” i doszedł do laboratorium, gdzie okazało się, że jest „pozytywny”.



share

Na politykę patrzę bardzo z dołu. 
Chociaż, może to potoczne spojrzenie jest właśnie tego rodzaju, którego brakuje macherom od "dużej polityki". Kolej podmiejska, Biedronka, Żabka, praca w budżetówce. Dzielę swój los z setkami tysięcy, a może z milionami osób. Traktuję to jako pewnego rodzaju przywilej - w warstwie poznawczej przynajmniej.



share

Jakie będą dalsze polityczne losy Donalda Tuska? Nie ma to dla polskiej polityki krajowej najmniejszego znaczenia. Obojętnie, co się z nim stanie, czy będzie musiał wrócić, czy Merkel pozwoli mu zostać, w Polsce ta persona nie ma już żadnego politycznego znaczenia, o ile nie liczyć produkowania intryg wewnątrz PO. Jest jednak Tusk bardzo ważny z innego powodu, który nazwałbym międzynarodowym. Tutaj Tusk wyznaczy pozycję Polski w Europie. Nie żartuję nawet przez chwilkę, piszę całkiem poważnie i już śpieszę z wyjaśnieniami. Polska ustami Premier i wielu liczących się polityków partii rządzącej, w tym samego Jarosława Kaczyńskiego, powiedziała jasno – nie udzielimy poparcia obecnemu „prezydentowi Europy”.

Strony