teorie



share

Przy analizowaniu dowolnych decyzji politycznych, czy zachowań społecznych zawsze zaczynamy od podstaw. Komu się wydaje to śmieszne albo uważa, że właśnie jest obśmiewany, musi… zacząć od podstaw. Zwracam najwyższą uwagę, że wszelkie teorie jakie się pojawiają w przestrzeni publicznej niemal zawsze oparte są na sensacyjnych detalach i piętrowych kombinacjach. Weźmy pierwszy z brzegu aktualny przykład, czyli obstrukcję ustawy „mieszanej” w senacie. Ile wersji się pojawiło? Około setki, łącznie z tą najbardziej absurdalną, że Grodzki będzie p.o. Prezydenta RP. A jakie są podstawy? Proste, PiS zależy, aby wybory odbyły się jak najszybciej, PO chce czasu, który działa na ich korzyść.



share

Ciężko powiedzieć z czego to wynika, na pewno z braku wiedzy i doświadczenia, ale z drugiej strony ile razy można popełniać te same błędy? „Otwierasz” sobie człowieku Internet, a tam bzdura na bzdurze, w ramach najnowszych interpretacji, prostej jak autostrada decyzji PiS, choć w moim przekonaniu była to decyzja samego Jarosława Kaczyńskiego. Wszystkiego nie dam rady, ale z grubsza postaram się odsiać głupotę od faktów, zaczynając od sprawy najbardziej podstawowej i pewnej.



share

Młodzi prawicowi dziennikarze z czasem nabrali cech swoich starszych kolegów, a po awansie zaczynają się do nich upodabniać. Od dwóch dni w Internecie młoda dziennikarska prawica, za głosem starszych kolegów, winduje groteskową tezę, że za głupkowatym filmikiem, który zresztą został zdjęty i potępiony przez środowiska żydowskie, stoi fundacja inspirowana przez samego Władimira Władimirowicza Putina. Ubawiłbym się i pozostawił litościwie ten temat, ale niestety brednie nabierają rangi faktów, co w kontekście rzeczywistych problemów na linii Polska – Izrael robi się po prostu groźne.