teczki



share

Mój szacunek dla dr Cenckiewicza po akcjach wymierzonych przeciw ustawie o IPN, co uważam za kompletne kuriozum, zmalał do zera. Cenckiewicz dawno wszedł na ścieżkę celebryty, co jeszcze samo w sobie nie jest dyskwalifikujące, ale w połączeniu z wciskaniem ludziom „narracji” staje się zwyczajnie niebezpieczne. Kiedy na Polskę rzuciło się całe „lobby” żydowskie i nie tylko żydowskie, Cenckiewicz do tego chóru dołączył. Takich rzeczy i to z pozycji szefa państwowej instytucji się nie robi, a jeśli się robi to powinno się wylecieć z posady.



share

Biedny ten szef IPN , wybrali go w 2011 , kiedy świat był prosty  i żyło sie lepiej wszystkim, a tu bęc i trzeba przetrwać na stanowisku głównego archiwisty jeszcze 4 miesiące. Może i by się udało , gdyby nie ta nieznana za bardzo poetka , ale za to bardzo znana wdowa. Naniosło babę do biura , a jeszcze telefonami nękała , że przyjdzie i przyniesie. No i biedny prezes musiał  zabrać co tam po pawlaczach poupychała. 



share

W świecie po drugiej stronie lustra, gdzie możliwe jest prawie wszystko, 

niemożliwym nie jest prawie nic, a to co ma każdy w głowie, może też mieć w nogach,

w świecie gdzie matka kurka mógłby zostać tancerzem na lodzie, Anna Fotyga ambasadorem

przy ONZ a pan Kazio z warzywniaka chińskim cesarzem, powstaje właśnie okręt,

co okrętem będzie „na miarę naszych możliwości”.

I choć złe języki nadają mu już nazwę Tytanika, kapitan „we mnie jest czyste dobro”łaskawym okiem tuczącym nie tylko konia, spogląda już na dalekie, pozaatlantyckie lądy.

W świecie tym nie tylko możliwe, a zgodne wręcz z prawami fizyki jest, że okręt

który jeszcze nie powstał, o sto długości wyprzedził już konkurencję, na co „czyste dobro” ma nie

tylko kwity, lecz nawet badania,tam bowiem sięgnął, gdzie wzrok nie sięga i nad poziomy wylatał.

Strony