tablica



share

Poszła jakaś plotka, że w Stoczni Gdańskiej ma zawisnąć tablica poświęcona bohaterskim braciom Kaczyńskim i oczywiście za plotką wylała się fala rechotu i oburzenia. Podniosły się głosy zarzucajce pisanie historii od nowa i to z takich stron jak zwykle. Nie jest to nowa rzecz, a opłakany poziom wiedzy i promowanie blagi historycznej zawdzięczamy wiadomym siłom „demokratycznym”. W odpowiednim czasie wyprano Polakom mózgi i to kilka pokoleniom. Taką techniką bohaterami strajku w Stoczni i „Solidarności” w ogóle został na przykład stalinowski korpus, który stracił wpływy w 1968 roku.



share

Wiadomości z Bantustanu!!

"Czy prezydent Bronisław Komorowski uważa, że na pomnik zasługują bolszewicy, którzy w 1920 roku podpalili dopiero co powstałą z popiołów niepodległą Polskę, a węgierscy przyjaciele pomagający nam wtedy nie mogą mieć w Warszawie pamiątkowej tablicy?

Taki obraz wyłania się niestety z informacji zamieszczonych przez "Nasz Dziennik", opisujących skandal dyplomatyczny w Kancelarii Prezydenta z ambasadą Węgier w tle.
Gazeta, piórem redaktora Macieja Walaszczyka, informuje: