sztuka



share

Nikt mnie nie przekona, że z gówna autorytety i elity III RP nie potrafią ukręcić „sztuki”. Gdyby tylko chcieli, gdyby tylko widzieli jakikolwiek sens i pieniądze, każde gówno są w stanie nazwać arcydziełem, rzadkie gówno, które wyprodukował Patryk Krzemieniecki też. Wyczuwam małą konsternację i uszami wyobraźni słyszę pytanie: „Kto?”. Ano jeden z tych, co to byli Wojciechem Basiurą, a teraz nazywają się Modest Amaro albo Patryk Vega. Po tym zdaniu słyszę nie pytanie, ale wykrzyknik: „Daj spokój! Chyba nie będziesz o tym pisał!”. Będę, oczywiście, że będę, bo to jest niezwykle istotna i rewolucyjna zmiana w tak zwanej świadomości społecznej.



share

Lekceważenie tego, co ludzi naprawdę wkurza, wbrew ocenom światłych umysłów, które wyjaśniają, co ludzie myślą, zawsze kończy się tak samo. Gdy przeciwnicy WOŚP krzyczeli, że wraz z zamknięciem drzwi do TVP posypie się cały projekt uprzedzałem, że będzie rekord, jakiego świat nie widział. I tak się stało, bo taka jest ludzka natura, człowiek zawsze pokazuje, że jest pępkiem świata i nikt mu nie będzie mówił, co ma robić. Afera wokół Opola 2017 rozpętana i podsycana wyłącznie przez Jarosława (Jacka?) Kurskiego, być może nie ma większego znaczenia w skali ludzkich trosk. Nic wielkiego, kolejna burza w sedesie wywołana prze tych samych apologetów sloganu „żeby było tak jak dawniej”. Wszystko prawda, ale nie z punktu widzenia masowego popytu na tandetę.



share

Wracam do tematu, którym nie warto było się zajmować od samego początku, przynajmniej takie słyszałem opinie i kompletnie się z nimi nie zgadzałem. Wszystkie chamskie prowokacje opakowane w nowoczesną kulturę mają jeden znany cel. Chodzi o zdetonowanie fundamentów wspólnoty i nie należy tego rozumieć, jako codzienne odmawianie paciorka. Fakt, że główne ostrze chamstwa zwanego współczesną kulturą jest skierowane przeciw chrześcijaństwu, a precyzyjniej przeciw katolicyzmowi, ma znaczenie, ale chodzi o coś znacznie szerszego. Katolicyzm dostaje najbardziej, ponieważ najmocniej pielęgnuje wartości uznawane za śmiertelnego wroga nowoczesności. Ład moralny, rodzina, katalog praw i obowiązków zawarty w dekalogu, to wszystko nie pozwala dewiantom i wyznawcom nihilizmu „czuć się wolnym w tym kraju”.

Strony