szkoła



share

Pierwsza emocja po bulwersującym zdarzeniu zawsze jest prosta, a jeszcze częściej prostacka. Szczególnie tam, gdzie pojawia się śmierć, w dodatku śmierć dziecka, ludzie sami się nakręcają i zamykają w schematach ocen. Tragedia, która się wydarzyła w warszawskiej podstawówce natychmiast nabrała syndromu, przepraszam za wyrażenie, teściowej na imieninach. Matko Boska, co to się wyrabia! Za moich czasów tego nie było, żeby dziecko zabiło nożem drugie dziecko! Czasy rzeczywiście się inne i dość parszywe pod wieloma względami, również tego, co się w szkołach „wyprawia”, ale akurat patologia istniała zawsze.



share

Od czasu do czasu dostaję na skrzynkę gratulacje połączone z dobrą radą. Panie Piotrze, kibicuję panu, zgadzam się w 90%, ale żeby pan tak ostro nie pisał i tymi pajacami nie rzucał. Pierwszą cześć przyjmuję prawie bez zastrzeżeń, bo jednak brakuje 10%, drugiej nigdy nie biorę sobie do serca. Po 15 latach obecności w sieci, na rozmaitych formach, najzwyczajniej w świecie nie interesuje mnie paplanina, ale wyłącznie surowa ocena rzeczywistości. Pajace biorą się z braku szacunku dla faktów i rzeczywistości, jak również z infantylności ocen i tak właśnie jest ze strajkiem nauczycieli.



share

Naczelnymi cechami terroru są zakazy, nakazy i relatywizm. Terror zabrania o jednych rzeczach mówić, inne nakazuje chwalić, a do wszystkiego przykłada różne miary wartości, czyli relatywizuje. W wyniku terroru już dziś wielu ludzi boi się nazwać dewiację dewiacją i pedofila i pedofilem, o ile jedno i drugie nie jest firmowane przez księży, ale przez postępowe siły europejskie. Zacznijmy zatem od faktów, w dodatku faktów naukowych, zanim zrobiono z nich ideologiczny bełkot. Homoseksualizm, biseksualizm, transseksualizm, itp., były, są i zawsze będą dewiacjami seksualnymi, wynika to wprost z biologii, natury człowieka i tak kochanej przez postępowców teorii ewolucji, której motorem napędowym jest prokreacja.

Strony