szkoła



share

Lubię od czasu do czasu odsapnąć od polityki i wejść na równie śliski grunt, czyli wiedzę społeczeństwa o społeczeństwie. Oczywiście wszyscy narzekają na niski poziom wiedzy bliźnich, a sami mają się za geniuszy, co dotyczy również piszącego te słowa. Problem w tym, że powszechność stwierdzenia nie skutkuje ani prawdziwością, ani fałszem, wszystko zależy od okoliczności i osoby. Nie uważam się za geniusza, chociaż nad tym pracuję, ale nie jestem też na tyle głupi, aby nie odróżnić konia od osła, czy roweru od motocykla. Dlatego pozwalam sobie zauważyć, że Internet jest kopalnią analfabetyzmu funkcjonalnego i od razu odsyłam do definicji, zanim ktoś znów się popisze tolerancyjną wrażliwością i intuicją, które zastępuje wiedzę.



share

Popełnianie błędów to nieodzowny element każdej edukacji, najwybitniejsi błądzili 1000 razy zanim wynaleźli maszynę latającą albo wyodrębnili z ton ziemi Rad i Polon. Człowiek inteligentny nie powinien mieć żadnych pretensji do innego człowieka inteligentnego, za popełnione w procesie twórczym błędy, pod jednym wszakże warunkiem. Wyciąganie wniosków i poprawienie błędów to coś, co oddziela mądrych od głupich. Jakie wnioski po błędach z przełomu marca i kwietnia wyciągnął PiS? Chciałoby się napisać, że żadnych, ale jest jeszcze gorzej. PiS postanowił tkwić w błędach i takie wnioski wyciągnął. Dla zobrazowania tego modelu posterowania doskonale się nadają analogiczne przykłady z życia.



share

Pierwsza emocja po bulwersującym zdarzeniu zawsze jest prosta, a jeszcze częściej prostacka. Szczególnie tam, gdzie pojawia się śmierć, w dodatku śmierć dziecka, ludzie sami się nakręcają i zamykają w schematach ocen. Tragedia, która się wydarzyła w warszawskiej podstawówce natychmiast nabrała syndromu, przepraszam za wyrażenie, teściowej na imieninach. Matko Boska, co to się wyrabia! Za moich czasów tego nie było, żeby dziecko zabiło nożem drugie dziecko! Czasy rzeczywiście się inne i dość parszywe pod wieloma względami, również tego, co się w szkołach „wyprawia”, ale akurat patologia istniała zawsze.

Strony