szczepionki



share

Nie mam najmniejszych oporów przed demaskowaniem dowolnych „teorii spiskowych”, najlepszym przykładem jest to, że „pandemię” jako jeden z pierwszych demaskuję od samego początku. Dzieje się tak dlatego, że „teorie spiskowe” w ogóle mnie nie interesują, ponieważ fakty zawsze i wszędzie powinny stać na pierwszym miejscu. Od kilku dni niesie się po Internecie i w mediach oburzenie pomieszane ze skandalem i podejrzeniem, że doszło do planowanej akcji promocyjnej z udziałem znanych i lubianych. Chodzi oczywiście o szczepienie Krystyny Jandy i Leszka Millera poza „strefą zero”. Na wstępie powiem, że to kompletna bzdura, ale dalej tak prosto nie jest.



share

Kto rozumie wczorajszą wypowiedź Morawieckiego, z którą wystrzelił zaraz po ogłoszeniu ewangelii o nadchodzącej szczepionce na chorobę wszech czasów? Jak widzę, to wszyscy i mnie się też tak wydawało, dopóki „nie przespałem się z tematem”. Morawiecki się nie ucieszył, że ma nową zabawkę, tylko wystraszył, że ma nowy problem. Zacznijmy od podstawowego pytania i sprawy nieco zapomnianej. Czy dziś możesz wejść do apteki i kupić „szczepionkę” przeciw grypie? Nie? A przecież miało być miliony szczepionek i dla każdego wystarczy. W takim razie, czy masz jakiekolwiek racjonalne podstawy i argumenty, aby dać wiarę kolejnemu bełkotowi, że do Polski trafi ponad 20 milionów szczepionki, która jest 1000 razy będzie wyczekiwana i poszukiwana od szczepionki na grypę?



share

Choćbyś chciał to nie unikniesz tematu, to jest jak poranne wiercenie wiertarką udarową u sąsiada. Dodatkowo sygnał wzmacniają media i politycy i na końcu trzeba sobie zdać sprawę, pozbywając się złudzeń, że będzie lepiej. Przeciwnie przyjdzie sezon infekcyjny i się zacznie ze zdwojoną siłą, o ile nie pojawi się cudowna szczepionka, jako nowe placebo. Jeśli czegoś nie możesz przeskoczyć, to musisz obejść. Oczywiście walenie głową w mur ma swój romantyczny urok, ale gdy się człowiek zbliża do pięćdziesiątki, nieco traci zapał. Postaram się zracjonalizować „nową normalność” w taki sposób, aby nie zwariować i na początek mam dobrą wiadomość, której będę się trzymał do samego końca. Wygląda na to, że powtórki paranoi z marca i kwietnia nie będzie, co nie znaczy, że paranoi zabraknie.

Strony