swiat



share

Prawie wszyscy śledzący „pandemię” od początku znają adres strony www.worldometer..., gdzie na bieżąco można oglądać statystyki „zakażeń i zgonów” najmodniejszego wirusa. Tymi statystykami epatowano ludzi dzień w dzień, nie wspominając o całkowicie odrealnionych symulacjach, jakie prowadzili rzekomo zawodowi statyści, ale też amatorzy. W całym Internecie nie znalazłem adekwatnej strony podającej statystyki szczepień, a przecież z tym mają się wiązać dalsze losy narodów, które będą mogły latać na urlopy do innych krajów, czy podjąć pracę z „paszportem covidowym”. Takie i jeszcze wiele innych strachów sprzedaje się ludzkości, ale jakoś nie idą za tym żadne dobrze znane narzędzia.



share

Tytuł brzmi groźnie, treść będzie jeszcze bardziej pesymistyczna. Jak się spojrzy na historię Polski to widać wyraźną sinusoidę, nie „krzywą wypłaszczoną”, nie inne krzywe wzrostu, czy spadku, ale sinusoidę. Gdy byliśmy o krok od morza do morza, przyszedł wiek wojen, potem rozbiorów. Po odzyskaniu niepodległości nawiedziła nas wojna i bolszewicka nawała. Niby odzyskaliśmy wolność, jednak wiemy, że to tylko okrągły stół. Przez pięć lat PiS rządziło nieźle, wręcz bardzo dobrze, biorąc pod uwagę polskie realia, no i zgodnie z przekleństwem wzlotów i upadków, ,



share

Próba odgadywania kto konkretnie stoi za tym wielkim projektem ogłupiania mas, przy pomocy banalnych, wręcz prostackich mechanizmów zaczerpniętych z inżynierii społecznej, zawiera grzech pierworodny. Poszukiwanie jednego twórcy o tyle nie ma sensu, że w „pandemicznym” interesie prawdopodobnie wielu umoczyło ręce. Natomiast jedno jest pewne i poza wszelką dyskusją, po współczesnej wojnie przetrwają wyłącznie mężczyźni, gówniarze i frajerzy będą robić za mięso armatnie. Pojawia się jednak pewien problem, ponieważ na etapie selekcji nie sposób odróżnić jednych od drugich. W tej chwili wszyscy, z nielicznymi wyjątkami, zachowują się tak samo, wręcz prześcigają się w wymyślaniu „pandemicznych” idiotyzmów.

Strony