standard



share

Wróżki i rumpolodzy już wiedzą, że będę pisał o najnowszej aferze albo całkiem normalnych wydatkach w MON, bo jak jest naprawdę nie wie nikt, poza MON. W tym, że nikt nie wie jak jest naprawdę mieści się cała patologia. Mija drugi dzień od ujawnienia wydatków wszystkich ministerstw, o czym większość komentujących zapomina albo nie ma pojęcia i przez ten okres słyszę wszystkie rytualne hasła bojowe. Gdy pytałem o finanse WOŚP w odpowiedzi słyszałem: „A co ty zrobiłeś dla dzieci?”. Gdy padają pytania o finanse MON, to w odpowiedzi pojawia się: „Macierewicz jest patriotą i szczucie służy Moskwie”.



share

I żałuję, ale ileż mogę gonić w piętkę i pisać na akord, na twarz padam i bez tego. Mimo wszystko żałuję. Miałem napisać, że po wpadce Komorowskiego, z dwoma bykami ortograficznymi, którymi ja się nie podniecam, w każdym razie nie tak jak większość. Nałęcz zrobi audyt wpisów kondolencyjnych Lecha Kaczyńskiego. Miałem napisać i wcale nie żartować, jedynie wyznaczyć naturalnych kierunek działań. No i dupa blada! Kto mi teraz uwierzy, gdy już „po ptokach”. Audyt zrobiono żyjącemu Kaczorowi, ba, nawet w ciągu jednego dnia dostarczono jakiś wpis do ekspertyzy grafologicznej. Do tego wszystkiego dziennikarze TVN podzielili się zadaniami.