spot



share

Określenie „jak z Barei” jest nieludzko eksploatowane dlatego wesprę je innym równie często używanym „jak z Mrożka”. Konferencja Tuska, na której miała się rozwiązać zagadka profanacji „Hej Jude” popełnionej przez śpiewającego Donalda, połączyła Mrożka i Bareję z czego wyszły jaja nie do wytrzymania. Na wielkim ekranie pojawiła się znana prezenterka PRL, Edyta Wojtczak i pożyczyła z okazji Nowego Roku „kolorowego życia”. Zaraz po Wojtczak mieliśmy rewię peerelowskiej mody, panowie w wielkich czapach ze sztucznego futra, baby zakładające na bazarze gacie, techniką przesuwania gaci pod spódnicą. Wszystko razem na tle siermięgi popeerelowskiej i nagle ciach – od 2004 do 2014 niech się mury pną do góry, niech kominy mają pion, słowem „10 świetlnych lat w Unii Europejskiej”. Po prezentacji premierzyca Bieńkowska objęła wzrokiem „ponurych” dziennikarzy i zapytała, co się z nimi dzieje, przecież było jasno pokazane i powiedziane, że teraz jest wesoło.



share


Ale żem się machnął...

Polityka nie toleruje potknięć i zająknięć Jak zwykle „wspaniały” przykład obywatelom dają politycy. Tylko ktoś się potknie, to go zaraz pod żebro z obuwia, Tylko się zająknie, to mu zaraz śmiechem w oczy.



share

Bliźni bliźniemu to może jeszcze… od czasu do czasu wybaczy drobne grzeszki, ale nie z Polakami takie numery. Polak Polakowi zawsze wypomni grzech, a gdyby nie było co to znajdzie cnotę, która jakoś tak dziwnie wygląda.

I tak Polak Polakowi zgotował ten kolejny już spot, w który wypomina się Tuskowi czapkę założoną w Peru i nieudaną rozgrzewkę przed meczem. Za te i inne grzeszki partia PiS proponuje, aby wyborcy dali premierowi i PO żółtą kartkę. Trzeba przyznać, że tym razem jak na spot i do tego jak na spot PiS, dało się to nawet obejrzeć bez obrzęku spojówek. Czy to pomoże przesunąć sondażowe słupki trudno odgadnąć, w każdym razie widać i pomysł i determinację, co dawno działowi propagandy PiS się nie zdarzało.

Strony