spokój



share

W natłoku zajęć nie mam tyle czasu, aby przeanalizować każdy paragraf z podpunktem i jeszcze prześledzić orzecznictwo, ale podstawowe dane wystarczą, żeby ocenić najnowszy ruch KE. Przede wszystkim zacznijmy od rzeczy podstawowych. Mamy dwie duże sprawy na stole europejskim, to jest odwieczna walka ideologiczna i budżet, do którego pierwszy raz nie dołoży się rozsądna i uciekająca z UE Wielka Brytania. „Wartości europejskie” to neomarksizm w czystej postaci i tutaj Polska z Węgrami zawsze będą na cenzurowanym dla samej zasady. W Polsce mogłoby nie być sądów albo pierwszy sekretarz PO mógłby wydawać wyroki i żaden TSUE, by tego nie kwestionował.



share

Wiele osób się zastanawia, dlaczego zgrany, skompromitowany i przede wszystkim nieskuteczny scenariusz się powtarza? Minęło zaledwie 10 dni od wiekopomnego ogłoszenia programu PO, „Szóstka Schetyny” miała być długo wyczekiwaną propozycją merytoryczną największej partii opozycyjnej, ale dziś nikt o tym nie mówi. Tematem numer jeden od kilku dni jest niewinna uliczna zabawa w demokrację, której do zabaw francuskich, czy nawet niemieckiej demokracji, bardzo daleko. Stało się lub raczej zaczęło się dziać to, co było do przewidzenia i zostało opisane na długo przed odpaleniem prawdziwej kampanii opozycji.



share

Kiedyś to były audyty, profesjonalne, na piśmie i zbudowane z dwóch pozycji: dorsz Polaczka i laptop Ziobry. Minęło 24 godziny od spektaklu politycznego, który PiS urządził w sejmie. Nazywam rzecz po imieniu, bo to był spektakl w zamiarze i bardzo dobrze, że taki zamiar miał miejsce. Z bogatego doświadczenia wiem, że można sobie wykonywać najbardziej skrupulatne audyty i ludzki organizm tego nie przyjmie. Napisałem chyba z dwadzieścia albo i więcej tekstów, gdzie podawałem same liczby przejedzone i przepite przez guru filantropów PRL. W odpowiedzi podsuwano dziecko ze staruszką na rękach, ewentualnie odwrotnie i tyle sobie pogadaliśmy. Ludzie dorośli są jak dzieci, jedzą oczami i słuchają tylko tyle, co im wpadnie w ucho. Z tych powodów zupełnie nic bym nie zmieniał we wczorajszym przedstawieniu, ponieważ chodziło o to, żeby przed oczami stanęły wszystkie defraudacje zobrazowane prostą symboliką.

Strony