sondaże



share

Odwieczny dialog rozumu z emocją, zawsze kończy się w taki sam sposób – rozum przegrywa i to sromotnie. W statystyce tych pojedynków zawiera się odpowiedź na pytanie, po co komu futro w środku lata, czyli co tam panie słychać w sondażach. Na dzień przed opublikowaniem oszustwa IBRIS w brukowcu Super Express kiepsko wytresowany polityk Petru publicznie oświadczył, że najnowszy sondaż przestraszy PiS. Kto chciał mógł zobaczyć wszystko, zarówno wyciągnięcie królika z kapelusza, jak i wcześniejsze włożenie. Zgrane czary mary stosowane są od lat i od lat, nawet w otępiającej telewizji, trąbi się, że kupowanie na raty kołdry z wielbłądziej wełny, to oszustwo na kliku poziomach. I co, działa? Owszem w jakimś zakresie działa, ale klienteli też nie brakuje. Ilu się nabierze, to nasze! Z takiego założenia wychodzą akwizytorzy rzeczy zbędnych, sprowadzanych z Chin kontenerami. Aby biznes się rozwijał sprzedawcy co i rusz sięgają po nowe narzędzia.



share

Zapytam całkiem poważnie, chociaż nie oczekuję poważnych odpowiedzi. Średnio trzy razy w tygodniu Polacy słyszą, że coś tam eksperci wyliczyli. Obojętnie co, na przykład ostatnio wyliczyli, że warunkowy powrót do systemu emerytalnego, który obowiązywał przed złodziejską napaścią PO na OFE, będzie nas kosztował 400 miliardów. Zatem pytam podwójnie. Czy ktokolwiek kiedykolwiek widział te wyliczenia na oczy, trzymał je w ręku, dostał mailem na skrzynkę pocztową? I pytanie drugie. Skoro wcześniejsza emerytura dla tych, którzy chcą, czyli powiedzmy połowy, kosztuje 400 milionów, to w prostym rachunku dla wszystkich musiała kosztować 800 miliardów. Zachodzę w głowę, jak to możliwe, że Polska jeszcze istnieje skoro prawie bilion złotych płacili podatnicy przez „25 lat wolności” za utrzymanie wieku emerytalnego obowiązującego choćby w Niemczech.



share

Poszedł do ludzi najnowszy sondaż: PiS 36%, Ruch Kukiza 25%, PO 20%, SLD 5% Nowoczesna.pl 4%, PSL 4%. Odczuwam gorzką satysfakcję, bo tekst z 14 maja „Trwają testy dwubiegunowe z Balcerowiczem i Kukizem, Komorowski kozłem ofiarnym” nie jest już hipotezą, ale realizowanym scenariuszem. Każda przebudowa na polskiej scenie politycznej zaczynała się od sondażowej pompki i chociaż lud się podnieca III miejscem PO, to mnie ani własna racja, ani proponowany rozkład w ogóle nie cieszą. Sondaż zrobił swoje, sondaż może odejść, czas na poważne wnioski. Zacznę od rzeczy najbardziej oczywistej – każdy wynik PiS nie dający większości w sejmie na 90% oznacza, że PO ma trzecią kadencję w sejmie i w rządzie. Dalsze proporcje rozkładają się równie nieciekawie.

Strony