Socjologia



share

Uprzedzam lojalnie i uprzejmie, że dzisiejszy tekst jest do bólu polityczny, to znaczy taki, który się z niczym innym nie liczy i nie zajmuje. Nie napiszę słowa o tym, jak powinno być, kto ma rację, komu za mało płacą i jak ciężko być nauczycielem albo i lekko, bo wokół tych dwóch opinii kręci się cała „dyskusja”. Dziś interesuje mnie wyłącznie analiza polityczna i co za tym idzie trzeba się otrzeć o socjologię. Z czym mamy do czynienia w wymiarze politycznym? Teoretycznie z ciosem wymierzonym w stronę władzy, w końcu mówimy o żądaniach finansowych i strajku całej grupy zawodowej, co zazwyczaj nie jest marzeniem władzy.



share

Najbardziej krytycznym wskaźnikiem zmęczenia tematu, jest zmęczenie autora. Miałem dziś pisać o kolejnym kabarecie wystawionym przez gimnazjum im. Opozycji Totalnej, ale nie dam rady. Nie jestem w stanie się przemóc, bo i kabaret już nie śmieszy jeno nudzi. W ramach alternatywy dysonuję pierwszym prawomocnym orzeczeniem NSA, które stwierdza, że Fundacja WOŚP łamie ustawę o dostępie do informacji publicznej i w związku z tym sąd nałożył na kolegę Jurka karę. Podobnych orzeczeń będzie za chwilę kilka, ponieważ podstawa prawna wszystkich skarg wniesionych do WSA jest taka sama. Darowałem sobie jednak i tę sprawę, z tej samej przyczyny – mnie samego wygłupy Owsiaka męczą, a jeszcze czeka nas za parę dni finał hucpy, do którego będę musiał się odnieść.



share

Jeden z nielicznych socjologów, który używa pojęć naukowych i socjologicznych właśnie, to profesor Domański. Nie wnikając w jego poglądy, które w najlepszym razie odczytuję jako zmiękczony gowinizm, Domański nie błaźni się jako naukowiec i pewnych granic nigdy nie przekroczy. Spodobała mi się diagnoza marszów KOD w jego wykonaniu, głównie dlatego, że widzę dokładnie to samo. Każdy bunt społeczny ma swoje podłoże i swoich przedstawicieli, od tych podstawowych pojęć wyszedł Domański odpowiadając na durne pytania telewizyjnego prezentera. Czy ci ludzie protestują przeciw zamachowi na Trybunał Konstytucyjny? – głupio zapytał spiker. Oczywiście, że nie – mądrze odpowiada Domański i ciągnie dalej. Na ulicę wyszedł najkrócej mówiąc obecny establishment, czy też obecna elita, która czuje się zagrożona działaniami grupy aspirującej do nowej elity.

Strony